reklama

TSMC umacnia swoją pozycję na rynku półprzewodników. Według raportu DigiTimes, udział firmy w rynku foundry ma wzrosnąć aż 75 % w 2026 roku. To efekt kilku kluczowych czynników.

Kluczem do sukcesu TSMC jest zaawansowana litografia 2 nm, której produkcję firma już rozpoczęła. Zamówienia na wafle 2 nm mają cenę bliską 30 tysięcy dolarów za sztukę, co świadczy o skali inwestycji i zaawansowaniu technologii. Mimo to, moce przerobowe fabryk Taiwańczyków, są niemal w całości już zarezerwowane. Dla porównania, wafle 3 nm kosztują około 20 tysięcy dolarów za jednostkę. TSMC z powodzeniem przyciąga klientów, podczas gdy Samsung, mimo ambitnych planów i startu prototypowej produkcji układu Exynos 2600 w litografii 2 nm, nie ma jeszcze znanych zamówień na swoją technologię GAA 2 nm.

Warto też zwrócić uwagę na przyszłość – TSMC już planuje wprowadzenie jeszcze bardziej zaawansowanego procesu 1,4 nm (Angstrom), którego koszt produkcji może sięgnąć aż 45 tysięcy dolarów za wafle. Produkcja ma ruszyć w 2028 roku, co stawia Samsung w trudnej sytuacji, zmuszając go do intensyfikacji działań, by nie pozostać w tyle. Na chwilę obecną TSMC staje się spełnieniem technologicznego marzenia wielu gigantów, takich jak Apple, Nvidia, AMD czy Qualcomm, więc jest o co walczyć.

reklama

Dla klientów oznacza to prawdopodobnie strategię dual-sourcingu, czyli korzystania z dwóch dostawców, by zminimalizować ryzyko i koszty. TSMC jednak wyraźnie prowadzi wyścig, oferując najwyższą jakość i niezawodność, które przekładają się na rosnący udział w rynku.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version