reklama

Tom Conrad, doświadczony lider technologiczny z przeszłością w Pandorze, Snapchacie i Apple, oficjalnie objął stanowisko CEO w Sonos. Tym samym kończąc okres tymczasowego kierownictwa. To nie tylko zmiana personalna, ale sygnał strategiczny. Sonos zamierza przyspieszyć rozwój, wzmocnić pozycję w świecie audio i mocniej postawić na software oraz integrację AI.

Od streamingu do inteligentnych systemów audio

Conrad nie jest postacią przypadkową. Jego CV to lista przełomowych firm technologicznych. Był m.in. współtwórcą Pandory – jednej z pierwszych platform do personalizowanego streamingu muzyki. W Snapchacie odpowiadał za wdrażanie funkcji, które uczyniły z aplikacji lidera wśród młodszych użytkowników. Doświadczenie zdobywał też w Apple, gdzie zajmował się tworzeniem interfejsów użytkownika dla komputerów Macintosh.

Od 2017 roku zasiadał już w zarządzie Sonos, więc zna firmę od środka. Od stycznia 2025 pełnił funkcję tymczasowego CEO. W tym czasie zdążył wdrożyć plan odbudowy, zwiększając dynamikę działań, poprawiając jakość oprogramowania i wyznaczając kierunek nowych produktów, w tym ulepszeń dla słuchawek Sonos Ace i soundbara Arc Ultra.

reklama

Strategiczna zmiana z naciskiem na AI

W oficjalnym komunikacie podkreślono, że nowy CEO ma nie tylko doświadczenie, ale też wizję i konkretne plany rozwoju firmy. Kluczowe mają być dalsze inwestycje w oprogramowanie, wykorzystanie sztucznej inteligencji i pogłębiona integracja ekosystemu Sonos z codziennym życiem użytkowników. To szczególnie ważne, biorąc pod uwagę rosnącą konkurencję na rynku audio oraz oczekiwania klientów w zakresie funkcji smart.

„Możliwości, które przed nami stoją, są ogromne. To dopiero początek” komentuje Tom Conrad.

Zmiana sterów w Sonos następuje w kluczowym momencie. Branża elektroniki użytkowej przechodzi intensywną transformację, w której dominują trendy takie jak audio spatial, rozszerzona personalizacja oraz wsparcie AI dla sterowania głosem i adaptacyjnego dźwięku. O sukcesie Sonos zdecyduje nie tylko jakość sprzętu, ale też jego zdolność do integracji z usługami cyfrowymi.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version