reklama
W zalewie rynkowych nowości, znalezienie porządnego telewizora w dobrej cenie to dziś prawdziwa sztuka. Dlatego wziąłem na tapetę Philipsa PUS9010/12 – 65 cali z Ambilight, który chce być „Tym Jedynym”. Telewizor zaskakuje solidną jakością obrazu, zwłaszcza w trybach filmowym i do gier, gdzie kolory są głębokie i nasycone. Czerń, jak na QLED-a, jest zaskakująco dobra. Dźwięk, jak to w większości telewizorów, nie porywa, ale na szczęście można go łatwo poprawić, podłączając soundbar. Pilot? Wygląda, jakby projektowano go w pośpiechu, ale… świeci!
