reklama

Ilość danych, które przechowujemy, stale rośnie. Dodatkowo chcemy mieć do nich dostęp z wielu urządzeń. Na domiar tego nie chcemy czekać nie wiadomo ile aż, te się skopiują, czy uzyskamy do nich dostęp. Nie ma się zatem co dziwić, że coraz więcej użytkowników sięga po dyski SSD. Przecież ich cena niemal zrównała się z jedno czy nawet kilku terabajtowymi nośnikami mechaniczny. Jednak macierz zbudowana z kilku napędów SSD niesie za sobą pewne wymagania. Nasz procesor musi przecież nadążyć z zapisem danych zwłaszcza, gdy korzystamy z szybszego niż gigabitowy interfejsu sieciowego. Dla właśnie tak wymagających zastosowań została zaprezentowana nowa seria serwerów NAS od TerraMaster 424 w tym model z dopiskiem PRO? Co skrywa ich wnętrze?

Nowa seria 424 TerraMaster, stanowi aktualizację dobrze przyjętej serii 423. W jej przypadku producent postawił na wydajny procesor 12 generacji Intela. Sercem F2-424 oraz F4-424 jest 4-rdzeniowa jednostka Alder Lake N95, którą wspiera 8 GB pamięci DDR5. Żeby serwer osiągał jak najlepsze osiągi, został wyposażony w dwa dodatkowe gniazda dla dysków M.2 NVMe. Te mogą pełnić funkcję pamięci cache, jak i stanowić dodatkową przestrzeń o zwiększonej wydajności. Nie zapomniano o interfejsie USB, który umożliwia w łatwy sposób przenoszenie danych na  przenośne dyski twarde. Do naszej dyspozycji pozostają dwa porty jeden typu C drugi klasyczny typu A. Według producenta zmiany w specyfikacji mają poprawić ogólną wydajność urządzenia nawet o 40% w porównaniu z poprzednią generacją.

TerraMaster F4-424 Pro – najpotężniejszy serwer NAS dostępny na rynku?

Choć już domyślna specyfikacja nowych urządzeń od TerraMaster imponuje, to producent przygotował również wariant dla bardziej wymagających użytkowników. Firma jest tak pewna siebie, iż twierdzi, że jego możliwości przewyższają każdy inny 4-kieszeniowy NAS dostępny na rynku. Dzięki takiej mocy ma on nie tylko nadawać się do przechowywania naszych danych, ale być podstawą do stworzenia pełnoprawnego serwera WWW z pełną obsługą PHP czy baz danych SQL.

reklama

Jednostka została wyposażona w procesor Intel Core i3. Mówimy dokładnie o modelu N300, który to posiada aż 8 rdzeni o taktowaniu 3,8 GHz. Nie zabrakło również zintegrowanego układu graficznego Intel UHD, który może pracować z częstotliwością 1,25 GHz, oraz z 32 GB pamięci DDR5. Pamiętajmy, że wciąż mówimy o niewielkim serwerze plików, a nie potężnym komputerze.

Dekodowania wideo 4K na wyciągniecie ręki

Nowe procesory zapewniają pełne wsparcie dla najpopularniejszych kadetów dostępnych na rynku. Oznacza to, że zintegrowany układ graficzny będzie  odpowiadał za renderowanie materiałów wideo, gdy ten będzie korzystał z H.264, H.265, MPEG-4 czy VC-1. Nowe serwery NAS od TerraMaster będzie kompatybilne ze wszystkimi głównymi protokołami przesyłania strumieniowego wideo do innych urządzeń.

Zresztą już poprzednie modele umożliwiały instalacje i uruchomienie serwa PLEX czy Emby. Dodatkowo dzięki funkcji dockera nic nie stało na przeszkodzie, by uruchomić również Jellyfin

Domyślnie nowe serwery NAS od TerraMaster będą dostarczane z oprogramowaniem TOS 5.1. Pamiętajmy, jednak że zapewne w niedługim czasie doczekamy się finalnie aktualizacji do szóstej wersji tego systemu, która obecnie znajduje się już w fazie testów. 

Nowe urządzenia już są dostępne w sprzedaży na stronie producenta.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Jest to rodzaj linków reklamowych umieszczanych w tekście, zapewniających nam ułamek prowizji od sklepów i porównywarek cen. Linki tego typu nie mają wpływu na nasze opinie.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version