reklama

Starfield, najnowsza gra od Bethesda Softworks jest już dostępna we wczesnym dostępie dla użytkowników, którzy zdecydowali się na zakup gry w wersji Premium. Dziś jednak nie sprawdzimy, jak tytuł działa na komputerze niespełniającym minimalnych wymagań sprzętowych. Czy naprawdę Starfield wymaga tak mocnej karty graficznej?

Przywykliśmy do tego, że producenci oprogramowania często celowo “oszukują” nas, jeżeli chodzi o zalecane czy minimalne wymagania sprzętowe. Podane konfiguracje przeważnie są zawyżane, jednak jest w tym działaniu pewien cel. Deweloperzy, mając świadomość, że każdy PC działa inaczej, wolą przeważnie polecić mocniejszy zestaw by każdy mógł doświadczyć płynnej rozgrywki. Czy zatem Starfield również nie wymaga tak mocnych kart graficznych? Przekonajmy się!

Wymagania sprzętowe, w końcu niskie czy nie?

Po raz kolejny poruszmy kwestie wymagań sprzętowych. Cóż tematu procesora jak widać, nie mamy po co omawiać. Zarówno w przypadku minimalnej, jak i zalecanej konfiguracji mówimy tutaj wyłącznie o 6-rdzeniowych jednostkach, i to sprzed kilku generacji.

reklama

Największe niepokój wzbudzają wymienione karty graficzne. Minimalne RX 5700 czy GTX 1070 Ti, a w zalecanych RTX 2080 czy RX 6800 XT? Przecież to są topowe jednostki, co prawda już kilkuletnie, ale wciąż nie najtańsze GPU dostępne na rynku. Czy naprawdę Starfield wymaga mocniej karty graficznej?

Konfiguracja testowa

Postanowiłem to sprawdzić. Chcąc być jednak w miarę obiektywny, zdecydowałem nie wykorzystywać redakcyjnej platformy testowej. Cóż połączenie z 16-rdzeniowym Ryzen 9 7950X, w przypadku najtańszych kart raczej nie ma żadnego sensu. Na szybko zmontowałem platformę bazująca na 6-rdzeniowym procesorze od AMD Ryzenie 3600X. Jest to najwolniejszy układ, który posiadam. Cała platforma testowa prezentuje się następująco:

  • PROCESOR: AMD Ryzen 5 3600X   
  • PŁYTA GŁÓWNA: Gigabyte X570 I AORUS PRO WIFI
  • RAM: Kingston DDR4 Fury Renegade 4800 MHz Cl19@ 3200 MHz CL16
  • DYSK: WD Black SN850X, Kingston Fury Renegade 2 TB   
  • ZASILACZ: be quiet! Dark Power PRO 12 1500 W 80+ Titatnium
  • CHŁODZENIE: Scythe Mugen

Starfield kontra GTX 1660 Super — to nie ma prawa działać?

Pozostał jeszcze karty graficznej? Cóż do wyboru miałem dwie konstrukcje: Radeona RX 6500 XT oraz GTX 1660 Super. Finalnie zdecydowałem się na tę drugą opcję, z racji na większą popularność jednostek NVIDII, jak i samą wydajność. Mimo że GeForce, będzie szybszy od niezbyt udanego Radeona, to na pewno nie może on konkurować z GTX 1070 Ti, który to przecież poleca Bethesda.

Jak zatem działa gra na GTX 1660 Super? Cóż szału nie ma i to zarówno pod względem wydajnościowym, jak i wizualnym. A przecież do testów wykorzystywałem przygotowane przez twórców presety graficzne, które domyślnie posiadają włączoną opcje FSR! Starfield na minimalnych, wygląda jak gra sprzed paru lat (Fallout 4?). Testy przeprowadziłem dwóch różnych lokacjach i scenariuszach, by móc sprawdzić ich wpływ na wydajność tak słabego GPU.

Jak widać po wykresie, różnice są niewielkie. Obojętnie czy walczmy na powierzchni planety, czy przechadzamy się po dużym mieście, nie zauważymy drastycznej zmiany w ilości generowanych klatek. Niestety nawet na ustawieniach najniższych w rozdzielczości Full HD w przypadku GTX 1660 Super możemy liczyć co najwyżej na 50 FPS. I choć jest to większa ilość niż w przypadku konsol nowej generacji, to możemy jednak śmiało założyć, że nawet na słabszym Xbox Series S, Starfield będzie wyglądać zauważalnie lepiej.

Starfield potrzebuje drogiego GPU — Radeon RX 7600 daje radę?

Starfield to gra, która powstawała przy dużej współpracy ze strony AMD. Programiści „czerwonych” pomagali przy optymalizacji tytułu, co jak udowodniły moje ostatnie testy, przyniosło korzyści dla posiadaczy Radeonów. Jednak jeszcze przed premierą gry AMD wypuściło swoje zalecane konfiguracje, dla osób liczących na płynną rozgrywkę. Według giganta z  Santa Clara wystarczyć powinien RX 7600. Cóż mocno chwaliłem tę kartę podczas jej recenzji, więc postanowiłem sprawdzić jak to budżetowe GPU poradzi sobie ze Starfield.

Nie mogę powiedzieć, że nie jestem zaskoczony. I choć obstawiałem, że RX 7600 będzie w stanie generować ponad 60 FPS, to liczyłem bardziej na ustawienie średnie, a nie wysokie! Nawet przy najwyższej jakości detali (preset Ultra), gra działa zauważalnie lepiej niż w przypadku GTX 1660 Super na Low. Dodatkowo nie zauważyłem, żeby podczas testów to procesor wpływał na wydajność i na uzyskane rezultaty na obu kartach. 

Niestety, jeżeli nie chcecie doświadczyć Starfield na minimalnych ustawieniach graficznych, a nie posiadacie najnowszych kart graficznych, to czeka Was konieczność zaktualizowania GPU. Ta jednak nie musi być wcale tak droga, jakby się mogło wydawać. Przecież najtańszego RX 7600 możecie zakupić nawet poniżej 1300 zł.

Pamiętajcie, że w przygotowaniu mamy dla Was duży test kart graficznych w najnowszej grze od Bethesda Softworks, w którym porównamy ze sobą aż 9 modeli kart graficznych. Ten ukaże się na naszym portalu już wkrótce.

 Materiał zawiera linki afiliacyjne. Jest to rodzaj linków reklamowych umieszczanych w tekście, zapewniających nam ułamek prowizji od sklepów i porównywarek cen. Linki tego typu nie mają wpływu na nasze opinie.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version