reklama

Przyznajmy to szczerze – większość z nas wszystko robi dziś na smartfonie. Odpisywanie na maile, scrollowanie notatek w PDF, a nawet – o zgrozo – pisanie krótkich wypracowań. Tylko to trochę jak próba zbudowania domu śrubokrętem kieszonkowym. Da się, ale po co się męczyć? Przez ostatnie dni sprawdzałem HUAWEI MatePad 11.5 S 2026 i mam dla was kilka wniosków, które mogą sprawić, że wasz stary laptop wyląduje na dnie szafy.

Twoje centrum dowodzenia w plecaku

Zacznijmy od tego, co boli najbardziej – wagi. Klasyczny laptop z ładowarką to często dwa kilogramy, które po całym dniu biegania między wydziałami dają o sobie znać. MatePad 11.5 S waży około 515 g i ma zaledwie 6,1 mm grubości. To oznacza, że mieści się w małej torbie, a wy zapominacie, że w ogóle go macie.

Mobilność to jednak tylko początek, bo ile razy siedzieliście na zajęciach przy oknie, widząc w ekranie wszystko, tylko nie swoje notatki? Huawei zastosował tutaj matowy ekran PaperMatte nowej generacji, który niemal całkowicie eliminuje odblaski. To nie pierwszy raz jak mam do  czynienia z matowym ekranem w tabletach Huawei i mogę wam powiedzieć, że jak raz spróbujecie, to już nigdy nie wrócicie do innego sprzętu.

reklama

Jak to działa w praktyce? Kiedy na przykład siedzicie w mocno oświetlonej auli, tekst pozostaje czytelny, a oczy nie męczą się nawet po kilku godzinach intensywnej nauki. Obraz przypomina wysokiej jakości druk na papierze, co przy odświeżaniu 144 Hz daje niesamowity komfort pracy.

Rysik, który zmienia zasady gry

W tym miejscu muszę się zatrzymać przy rysiku M-Pencil (już 3. generacji), bo on potrafi zrobić różnicę. Zapomnijcie o pukaniu plastiku w szybę, które irytuje połowę auli. Dzięki matowej powłoce ekranu, pisanie po MatePadzie przypomina używanie miękkiego ołówka na dobrej jakości bloku rysunkowym. Czuć delikatny opór, słychać subtelny szmer – to detale, które sprawiają, że mózg szybciej przestawia się na tryb twórczy.

Dla studenta to narzędzie idealne: możecie nanosić poprawki bezpośrednio na PDF-y od prowadzących, rozrysowywać skomplikowane schematy czy wzory chemiczne, których nie da się szybko „wyklikać” na klawiaturze. Ponad 10000 poziomów nacisku sprawia, że linia jest dokładnie taka, jakiej chcecie. 

No i jest jeszcze NearLink, czyli technologia łączności bezprzewodowej, która zastąpi w waszym tablecie Bluetooth. Co w niej takiego dobrego? Klawiatura czy rysik nie tylko łączą się z tabletem błyskawicznie i bez żadnego kombinowania, ale opóźnienia, które czasem pojawiają się w klasycznym Bluetooth, tutaj nie istnieją.

Notatki, które „słyszą” więcej niż Ty

Jednym z najciekawszych rozwiązań w HUAWEI MatePad 11.5 S 2026 jest autorska aplikacja do notowania, która nazywa się, uwaga, uwaga – Huawei Notatki, prawda, że oryginalnie? Nazwa może nie porywająca, ale możliwości już owszem, bo to jedna z najlepszych aplikacji tego typu na rynku, i wcale nie przesadzam.

Możecie w niej zrobić praktycznie wszystko: tworzyć nowe notatki, układać je w folderach, importować obrazy, czy PDF’y i na wszystkich pracować bez najmniejszego problemu. Oczywiście same notatki też możecie dopasować do własnych potrzeb. Macie tu mnóstwo predefiniowanych wzorów i arkuszy, od zwykłej kartki w kratkę, przez pięciolinię, po gotowe tabele z planem tygodnia czy rzeczy do zrobienia.

To oczywiście, nie wszystko, a w zasadzie dopiero początek. Piszecie odręcznie? To nie ma problemu, żeby to zamienić na tekst, ale może być jeszcze lepiej. Wyobraźcie sobie taką sytuację – wykładowca pędzi z tematem, Wy ledwo nadążacie z pisaniem, więc włączacie nagrywanie dźwięku bezpośrednio w notatniku.

Magia dzieje się później – tablet synchronizuje nagranie z waszymi zapiskami. Kiedy podczas nauki do egzaminu dotkniecie rysikiem konkretnego zdania, tablet odtwarza dźwięk dokładnie z momentu, w którym to pisaliście. To radykalnie skraca czas szukania kluczowych informacji w wielogodzinnych nagraniach. 

Do tego dochodzi pełny zestaw z klawiaturą w standardzie, która działa też jako etui i jest rozłączalna. Jedną cześć możecie odpiąć i wówczas tablet zyskuje podstawkę, a wy możecie rozsiąść się jak wam wygodnie i pisać w niemal dowolnej pozycji.

Jak już jesteście na tym wykładzie, to z pewnością docenicie też funkcję podzielonego ekranu. Szczególnie że ta w tablecie Huawei jest niesamowicie intuicyjna. 

Funkcja podzielonego ekranu pozwala na jednym 11,5-calowym wyświetlaczu mieć np. otwartą prezentację od prowadzącego i okno Notatek. Zamiast nerwowo przełączać się między oknami na smartfonie, tutaj po prostu działacie na dwóch frontach jednocześnie. Dzięki proporcjom ekranu 3:2 pionowa przestrzeń robocza jest znacznie większa niż w typowych tabletach, co przy pracy na tekście może być zbawienne.

Google? To już żaden problem

Tam, gdzie Huawei, tam pojawia się pytanie o dostęp do aplikacji Google, ale ludzie, mamy 2026 rok i to już powinno być jasne. Bo sprawa jest dziś prostsza niż kiedykolwiek: dzięki Huawei AppGallery mamy dostęp do wszystkich najpopularniejszych narzędzi, aplikacji, gier czy usług, które, co najważniejsze – zainstalujcie w kilka chwil. Wiem, że pojawią się tu głosy malkontentów, że jednak coś tam trzeba robić dodatkowego, ale wiem, że skoro jesteście na studiach, to sobie z tym poradzicie, a poza tym, to tylko kilka minut – naprawdę.

Budżet pod kontrolą, czyli promocje, które robią różnicę

Wiem, że dla studenta każda złotówka ma znaczenie, a zakup sprzętu to często inwestycja „na lata”. Huawei doskonale to rozumie i zamiast kazać wam dopłacać za każdy drobiazg, oferuje gotowe zestawy w cenie, która zawstydza konkurencję. W ofercie premierowej (do 8 marca 2026 r.) cenę obniżono o 200 zł, więc wersję z klawiaturą i rysikiem zgarniecie za 1999 zł, a jeśli dojdziecie do wniosku, że rysik wam niepotrzebny (choć uważam, że zawsze się przyda) i wystarczy sama klawiatura, to zapłacicie jeszcze mniej, bo 1799 złotych. 

To jednak nie koniec dobrych wiadomości. Huawei ma specjalne asy w rękawie dla osób uczących się. Jeśli zweryfikujecie swój status studenta (np. przez platformy UniPerks czy Student Beans), możecie liczyć na dodatkowe 15% zniżki w oficjalnym sklepie huawei.pl. W praktyce oznacza to, że zaoszczędzicie jeszcze więcej, co przy studenckim budżecie może być wręcz bezcenne.

Werdykt – czy to się opłaca?

Matowy ekran chroniący wzrok i kompletny zestaw akcesoriów w cenie, której trudno szukać u innych – to mówi samo za siebie. Jeśli szukacie sprzętu, który jest bardziej intuicyjny niż laptop i znacznie wydajniejszy niż smartfon, HUAWEI MatePad 11.5 S 2026 to obecnie jedna z najrozsądniejszych inwestycji w waszą edukacyjną codzienność… choć nie tylko w nią.

Materiał powstał we współpracy z Huawei. 

Share.

Łączenie pasji z pracą to marzenie wielu ludzi, a ja mam to szczęście, że udało mi się to osiągnąć. Obecnie jako redaktor naczelny w 3D-Info.pl. Jeśli zobaczycie moje nazwisko przy artykule, to możecie być pewni, że dotyczyć on będzie najczęściej tematyki gamingowej, chociaż nie zabraknie też informacji i ciekawostek ze świata filmów i seriali. Ogólnie nic co popkulturowe nie jest mi obce.   Najczęściej skupiam się na obszernych i stale aktualizowanych materiałach dotyczących konkretnych gier, filmów i seriali, jak choćby: Starfield, 3. sezon Wiedźmina czy Black Mirror 6, tak abyście w jednym miejscu mieli wszystkie najważniejsze informacje dotyczące danej produkcji. Wiele radości sprawia mi możliwość dzielenia się z wami moim wrażeniami, dlatego też regularnie przygotowuję recenzje, jak choćby tą poświęconą grze The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom.   Moja ścieżka zawodowa nie jest przypadkowa. Ukończyłem studia na kierunkach dziennikarstwo i kulturoznawstwo, co idealnie wpasowuje się w moje pasje i zamiłowania. Karierę zawodową zacząłem jeszcze na studiach. Pierwszym serwisem technologicznym, który mnie przygarnął był portal PCArena.pl. W kolejnych latach zajmowałem się kilkoma mniejszymi i większymi projektami, w tym miałem okazję pisać dla magazynu Mobility czy serwisu PCWorld.pl.   Jak już wspominałem praca to moja pasja, więc pewnie nie zaskoczy was wiadomość, że najwięcej z wolnego czasu spędzam przy konsoli bądź PC, zagrywając się w RPG, souls-like'i, gry akcji i w zasadzie wszystko, co mi wpadnie w ręce. Nie pogardzę również dobrym filmem, serialem, książką czy planszówką (choć na te ostatnie mam zdecydowanie za mało czasu). Staram się również utrzymać odpowiednią formę dlatego najlepszą formą relaksu, jest dla mnie wizyta w siłowni.

Exit mobile version