reklama

Czy zdarza Ci się zasypiać przy dźwiękach natury, ale tradycyjne słuchawki są zbyt niewygodne? Marka Hama ma dla Ciebie rewolucyjne rozwiązanie. Spirit Calm, lekkie i kompaktowe słuchawki Bluetooth stworzone z myślą o komforcie podczas snu i relaksu.

Spirit Calm ważą zaledwie 40 gramów, co czyni je jednymi z najlżejszych na rynku. Dzięki temu praktycznie zapomnisz, że masz je na uszach – nawet podczas leżenia czy drzemki. Do zestawu dołączone są silikonowe nakładki w trzech rozmiarach, które idealnie dopasujesz do swoich uszu, eliminując uczucie ucisku i dyskomfort.

Nie musisz się martwić, że słuchawki rozładują się w trakcie odpoczynku – Spirit Calm oferują aż 4 godziny nieprzerwanego odsłuchu, a dzięki etui ładującemu ten czas możesz wydłużyć do 14 godzin! Ładowanie przez USB-C trwa maksymalnie 2 godziny, a inteligentny tryb oszczędzania energii wyłącza słuchawki, gdy nie są połączone z urządzeniem.

reklama

Sterowanie jest dziecinnie proste dzięki dotykowym przyciskom Touch-Control – pauza, przewijanie czy odbieranie połączeń bez sięgania po telefon. Bluetooth 5.3 zapewnia stabilne połączenie do 10 metrów, a wbudowany mikrofon pozwala na wygodne rozmowy. Co więcej, obsługa asystentów głosowych Siri i Google daje Ci pełną kontrolę głosową.

Minimalistyczny design i kremowa kolorystyka sprawiają, że słuchawki prezentują się elegancko i nie przytłaczają. Tryb oszczędzania energii automatycznie wyłącza urządzenie po 5 minutach bezczynności. Idealne rozwiązanie dla osób ceniących komfort, funkcjonalność i subtelne brzmienie. Zastanawiasz się pewnie ile to kosztuje? I tu kolejna dobra informacja. Katalogowa cena słuchawek Hama Spirit Calm wynosi bowiem 149,90 zł.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version