Samsung zdecydowanie zwiększa swoje zaangażowanie w amerykański rynek półprzewodników, planując zainwestować ponad 50 miliardów dolarów. To strategiczny zwrot po zeszłorocznym spadku wydatków, który był podyktowany ostrożnością w obliczu spowolnienia w branży.
Zmiana kursu jest możliwa dzięki korzystnej polityce rządu USA, w tym ustawie CHIPS Act, a także dwóm kluczowym kontraktom. Samsung podpisał lukratywne umowy z Teslą na produkcję zaawansowanych układów AI5 w technologii 2 nm oraz z Apple na dostawę matryc aparatów. Te partnerstwa nie tylko zapewniają firmie stały strumień dochodów, ale również pozwalają uniknąć wysokich ceł importowych.
Nowa fabryka w Taylor, której budowa rozpoczęła się kilka lat temu, ma ruszyć już pod koniec października. W zakładach tych Samsung planuje produkować najbardziej zaawansowane chipy i wykonywać tzw. zaawansowane pakowania układów, co pozwoli mu skuteczniej rywalizować z TSMC. Inwestycje te mają w założeniu zmniejszyć straty operacyjne w dziale foundry i wykorzystać rosnący popyt na nowoczesne procesory, umacniając pozycję Samsunga jako drugiego największego producenta chipów w USA.
