reklama

W ubiegły czwartek miała miejsce premiera nowej karty graficznej od AMD. Mowa o Radeonie RX 7900 GRE. I choć model ten wygląda bardzo interesujące to czerwoni nie zdecydowali się na globalną dostępność GPU. Czyżby sami nie wierzyli w sukces tej konstrukcji?

Plotki o debiucie nowego Radeona pojawiły się dość nieoczekiwanie. Wszyscy liczyliśmy na długooczekiwane modele RX 7700 i RX 7800, jednak AMD postanowiło nas zaskoczyć. Podczas eventu ChinaJoy czerwoni zaprezentowali RX 7900 RX 7900 GRE Wydajność. Co znaczny ten skrót? Golden Rabbit Edition – czyli edycja złotego królika. Jest do bezpośrednie odniesienie to trwającego obecnie chińskiego roku królika. Co wiemy o nowym Radeonie?

RX 7900 GRE – specyfikacja

AMD w przypadku RX 7900 GRE wykorzystuje rdzeń Navi 31 XL. Już na pierwszy rzut oka widzimy, że mamy do czynienia tak naprawdę z okrojoną wersją Radeona RX 7900 XT.

reklama

Rdzeń składa się 80 bloków CU. Oznacza to, że do naszej dyspozycji mamy 5120 jednostek cieniujących, 320 TMU oraz 192 ROP. Karta ma również 80 rdzeni służących akceleracji ray tracingu pierwszej generacji.

Największe różnice w przypadku RX 7900 GRE zauważymy w konstrukcji systemu pamięci. Radeon posiada “tylko” 16 GB pamięci GDDR6, która komunikuje się z układem poprzez 256-bitową szynę danych. Pamięci pracują z częstotliwością 2250 MHz, co przekłada się na prędkość 18 Gbps. Podobnie jak pozostałe modele rodziny RDNA3, również RX 7900 GRE otrzymał powiększoną pamięć cache trzeciego poziomu – 64 MB Infinity Cache.

Bazowy zegar dla procesora graficznego to 1270 MHz, co jest dość niską wartością jak na przedstawiciela rodziny RDNA3. Na szczęście dzięki trybom boost w grach ten ma już wynosić 1880 MHz, a maksymalna wartość może wynosić nawet 2245 MHz. Zapewne tak mocna redukcja taktowania pozwoliła obniżyć współczynnik TDP do 260 W.

RX 7900 GRE – wydajność i cena

Poznaliśmy również wydajność RX 7900 GRE. Jedną z pierwszych recenzji podzielił się chiński portal Expreview. Dzięki nim dowiadujemy się, że nowy Radeon w rozdzielczości 2K radzi sobie średnio o kilka procent lepiej od RTX 4070. Dużo gorzej natomiast wypada w porównaniu z RX 7900 XT

Tutaj jednak musimy wziąć pod uwagę, po ile został wyceniony nowy Radeon. RX 7900 GRE ma kosztować w okolicach 649 dolarów. Jest to o 50 mniej, niż została wyceniona karta NVIDII. Można zatem zakładać, że decyzję o cięciach w specyfikacji był celowe, by móc oddzielić wyraźnie obie konstrukcje czerwonych od siebie. Jak widać cel ten udało się osiągnąć.

RX 7900 GRE – modele

Na chwilę obecną wiemy o trzech modelach, które trafiły do sprzedaży. Pierwszym jest konstrukcja przygotowana przez Sapphire. Na chwilę obecną producent zdecydował się zaprezentować kartę w najmocniejszej wersji NITRO+. Podobną strategię przyjął PowerColor wypuszczając swojego Red Devil’a. Oczywiście nie mogło również zabraknąć wersji referencyjnej przygotowanej stricte przez AMD. Wiemy również że w niedługim czasie powinna również zadebiutować wersja karty od XFX.

RX 7900 GRE – dostępność

Duże kontrowersje wzbudziła dostępność nowego modelu. Ten do sprzedaży detalicznej trafił wyłącznie na rynku chińskim. Czy to oznacza, że RX 7900 GRE nie kupimy w Europie? Wręcz przeciwnie! Model ten jest dostępny dla integratorów systemowych, czyli firm zajmujących się tworzeniem gotowych PC. W niemieckim MemoryPC już możemy odnaleźć zestawy wyposażone w nową kartę od czerwonych. Być może i u nas za jakiś czas pojawią się komputery od NTT czy Optimusa.

Czemu karta nie jest dostępna wszędzie?

Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa. Patrząc na wykresy wydajności oraz wycenę raczej trudno uwierzyć, że AMD nie wierzyło w jej sukces. Realna tańsza konkurencja dla RTX 4070 raczej zostałby bardzo dobrze przyjęta przez graczy czy entuzjastów? Zatem jakie są powody takiej decyzji. Na myśl przychodzą mi dwie możliwości.

Pierwszą jest ograniczona ilość dostępnych rdzeni Navi 31 XL. Być może, podobnie jak miało to miejsce ostatnio w przypadku Ryzena 5 5600X3D, AMD wykorzystuje układy, które nie przeszły pełnej walidacji dla wyższych modeli. Wyjaśniłoby to też również obniżenie zegarów o prawie 800 MHz w stosunku do pozostałych jednostek RNDA3. W tym wypadku raczej wszystkie dostępne egzemplarze Radeona GRE wyprzedałby się bardzo szybko i już po dwóch miesiącach moglibyśmy zapomnieć o dostępności nowych kart w sklepach. 

Drugim aspektem, o którym nie możemy zapominać, jest kwestia ekonomiczna. Wprowadzenie do sklepów RX 7900 GRE w cenie ok 2800 zł automatycznie zastopowałoby sprzedaż poprzedniej generacji. A przecież na półkach dalej zalegają RX 6800 czy RX 6900 XT, które AMD skutecznie próbuje się pozbyć, stale obniżając ich cenę.

Pozostaje zatem czekać na dalsze informacje czy AMD zdecyduje się udostępnić nowego Radeona szerszemu gronu odbiorców. Pamiętajmy, że dalej też czekamy na RX 7800 czy RX 7700, które powinny w najbliższym czasie również zadebiutować, tym razem już globalnie.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version