reklama

Poznaliśmy już wydajność pierwszej nowej karty od NVIDII – RTX 4070 Super, jednak to nie koniec nowości, jakie w tym miesiącu nas czekają. Już niedługo przecież w sklepach pojawią się modele z dopiskiem TI. Jednak czy na te karty warto czekać? By móc udzielić odpowiedzi na to pytanie zebrałem wszystkie dostępne informacje i postaram się udzielić odpowiedzi na to pytanie.

Szczerze powiedziawszy, to właśnie model RTX 4070 TI Super, wzbudził moje największe zainteresowanie, ze wszystkich zaprezentowanych na początku stycznia kart przez NVIDIE. Po cichu pokładam nadzieję, że „zieloni” w końcu przygotowali kartą, którą naprawdę warto będzie się zainteresować. Co by nie mówić już nawet podstawowy wariant RTX 4070 Ti cieszył się sporym zainteresowaniem, za sprawą swojej wysokiej wydajności. Skoro jednak ta został już dogoniona przez RTX 4070 Super, to, co więcej, zaoferuje nam model TI Super?

RTX 4070 Ti Super – data premiery

Jak już wspomniałem debiut nowych kart NVIDII nastąpi już niebawem. RTX 4070 Ti Super trafią do sprzedaży już 24 stycznia ok godziny piętnastej. Dzień wcześniej zapoznamy się również z recenzjami modeli referencyjnych. Niestety podobnie jak miało to miejsce w przypadku podstawowego wariantu nie będzie edycji Founders, a szkoda. Oznacza to, że nie musimy czekać tygodni z podjęciem decyzji, więc może jednak warto poczekać. Pamiętajmy także, że NVIDIA całkowicie wstrzymuje produkcję podstawowej wersji RTX 4070 Ti. Więc jeżeli planowaliście jej zakup, to może lepiej poczekajcie ten tydzień.

reklama

RTX 4070 Ti Super – Cena

Najważniejszym kryterium przy wyborze nowej karty graficznej nie jest jednak tylko jej wydajność, a cena. Mówiąc nawet bardziej konkretnie stosunek tych dwóch czynników. Na szczęście już podczas premiery na CES poznaliśmy wycenę nowych modeli. Oczywiście dotyczy ona wyłącznie konstrukcji referencyjnych przygotowanych przez partnerów NVIDII. Mowa zatem o najbardziej podstawowych modelach. Tak naprawdę każdy wariant może mieć swoją własną, wyższą cenę, ponieważ producenci dodają od siebie różne rozwiązania, np. stosując wydajniejsze chłodzenie czy mocniejsze sekcje zasilania. A jaką kwotę podaje Nvidia? RTX 4070 Ti Super został oficjalnie wyceniony na 799 Dolarów / 3999 zł. Jednak czy warto dopłacać do mocniejszego wariantu?

RTX 4070 Ti Super – specyfikacja

By móć udzielić odpowiedzi na to pytanie przyjrzyjmy się specyfikacji debiutującej karty graficznej. Nvidia w przypadku GeForce RTX 4070 Ti Super wykorzystuje rdzeń AD103. Układ ten wcześniej był stosowany wyłącznie w RTX 4080 oraz mobilnym wariancie RTX 4090. Do dyspozycji mamy tym razem jednak 8448 jednostek cieniujących, zwanymi także rdzeniami CUDA, 264 jednostki TMU odpowiedzialne za mapowanie tekstur oraz 112 ROP, które odpowiadają za renderowanie obrazu. Karta posiada 264 rdzeni Tensor, wspomagających działanie aplikacji wykorzystujących uczenie maszynowe. Śledzenie promieni w czasie rzeczywistym – Ray Tracing – jest realizowane przez dedykowane 66 rdzeni RT trzeciej generacji.

I choć same zmiany w specyfikacji rdzenia na RTX 4070 TI Super są imponujące to nie koniec nowości. Nowy GeForce otrzymał również całkowicie zmieniony interfejs pamięci. Karta posiada teraz 16, a nie 12 GB VRAM, co było największym zarzutem wobec RTX 4070 Ti . Ta komunikuje się z układem poprzez 256-bitową szynę danych. Pamięci pracują z częstotliwością 1313 MHz, co przekłada się na prędkość 21 Gbps. Podobnie jak pozostałe modele rodziny Ada Lovelace, również RTX 4070 Ti Super otrzymał powiększoną pamięć cache drugiego poziomu. Dodatkowe 48 MB ma przełożyć się zwiększenie efektywnej przepustowości, która natywnie osiąga 672 GB/s.

Kolejny raz pierwsze co rzuca się w oczy, to duża różnica w specyfikacji w porównaniu ze zwykłym RTX 4070 Ti. Może nie są tak imponujące, jak w przypadku RTX 4070 Super, jednak dalej mówimy o ponad 10%. Niestety nie mamy co liczyć, że w obecnej formie nowy GeForce dorówna RTX 4080, jednak przepaść dzieląca obie karty powinna drastycznie się zmniejszyć. Co więcej, RTX 4070 Ti z racji na obecność 16 GB pamięci, powinien znacznie lepiej radzić sobie z rozgrywką w wyższych rozdzielczościach, nawet z włączonymi opcjami śledzenia promieni.

RTX 4070 Ti Super – warto czekać?

Postarajmy się odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytanie? Czy warto czekać na nowego GeForce? Moim zdaniem tak. Jak już wspomniałem, RTX 4070 Ti Super wydaje się jedną z ciekawszych nowo zaprezentowanych kart podczas CES. Patrząc po specyfikacji śmiało możemy założyć, że zmiany, które zaszły w rdzeniu RTX, przyczynią się do znacznego przyrostu wydajności osiąganej w grach czy programach profesjonalnych.

Dodatkowo zwiększono ilość pamięci dostępnej na karcie. Mimo wszystkich tych zmian RTX 4070 TI Super dalej ma pobierać tyle samo energii. TDP RTX 4070 TI Super wciąż wynosi 285 Watów. Oczywiście oznacza to konieczność stosowania przez producentów kart graficznych złącza 12VHPWR. Możemy także się spodziewać, że układy chłodzenia, będą dużo bardziej rozbudowane niż w przypadku RTX 4070 Super, nawet w przypadku najtańszych wariantów.

Pamiętajmy też, że pojawienie się nowej karty w sprzedaży może przyczynić się do obniżki cen, obecnie dostępnych już modeli. Być może sklepy będą chciały wyprzedawać zapasy RTX 4070 Ti w promocyjnych cenach. Dodatkowo nie jest powiedziane, że na obniżki nie zdecyduje się również AMD. Które aktualnie nie będzie miało odpowiedniej konkurencji dla nowych kart NVIDII. RX 7900 GRE czy XT, nie był już w stanie konkurować z podstawowym wariantem GeForce, pobierając przy tym zauważalnie więcej energii.

Oczywiście zachęcam jak zwykle do wstrzymania się z decyzją zakupową do oficjalnej premiery i premierowych recenzji, którą mam nadzieje przygotować również dla Was na naszym portalu.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version