reklama

Jeśli marzysz, by przyspieszyć rozwój projektu, zautomatyzować testy i zaoferować graczom inteligentne doświadczenia – Razer właśnie postawił na stole asa w rękawie. Tym razem nie chodzi o nową myszkę czy laptopa, ale o zestaw zaawansowanych narzędzi AI, które mogą zrewolucjonizować sposób, w jaki tworzy się gry. Mowa o Razer Game Assistant i QA Companion, które już niebawem trafią do Amazon Web Services Marketplace.

W dobie, gdy na świecie gra już ponad 3 miliardy ludzi, a rynek gamingowy zmierza ku rekordowej wartości 424 miliardów dolarów, automatyzacja i AI to nie luksus — to konieczność. Razer idealnie wpisuje się w ten trend dzięki ekosystemowi WYVRN, który wspiera deweloperów na każdym etapie tworzenia grier. Nowe narzędzia mają jedno zadanie: przyspieszyć pracę, podnieść jakość i… zdjąć trochę stresu z barków twórców. Jak? Za pomocą dwóch flagowych produktów:

  • QA Companion: Automatyczny tester na sterydach. Wykrywa błędy, crashy i problemy z wydajnością, integrując się z Unity, Unreal i silnikami C++. Gotowe szablony eliminują żmudne skryptowanie, skracając cykle testów o 70% (według wstępnych danych beta).
  • Game Assistant (dawniej Project AVA): Działa jak twój osobisty ekspert AI. Analizuje rozgrywkę w czasie rzeczywistym, doradza optymalizacje, personalizuje wskazówki pod kątem gatunku gry, a nawet monitoruje wydajność sprzętu. To nie tylko wsparcie dla gracza – to nowa era interaktywności!

Siła w partnerstwach

Razer nie działa solo. W projekt QA Companion zaangażował się Side, globalny dostawca usług gamingowych, by wspólnie opracować zaawansowane automaty testujące. Po co? Skrócić czas wprowadzenia gier na rynek i zwiększyć ich jakość bez konieczności sięgania po kosmiczne budżety.

reklama

Game Assistant i QA Companion już wkrótce trafią do AWS Marketplace. Zamówisz je jednym kliknięciem i zintegrujesz z istniejącym pipeline’m. Deweloperzy oszczędzą czas, a gracze zyskają lepsze doświadczenia – klasyczny win-win!

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version