reklama

Miesiące wyczekiwania, niespodziewana zapowiedz i po 10 minutach wiemy już wszystko o nowej konsoli od Sony. Tak PlayStation 5 PRO zostało zapowiedziane i do sprzedaży trafi już w listopadzie. Czego jeszcze dowiedzieliśmy się na dzisiejszej prezentacji?

Zacznijmy od najważniejszego, czyli daty premiery. Konsola do sklepów trafi już 7 listopada zgodnie z tym, co przewidywał Maciej w swoim artykule. Zresztą cała dzisiejsza prezentacja konsoli nie była niczym zaskakującym. Potwierdziła poniekąd wszystkie plotki, które trafiały do nas przez ostatni rok.  Nowa, mocniejsza  wersja PlayStation 5 swoim wyglądem nawiązuje do modelu Slim, który debiutował pod koniec ubiegłego roku.

Więcej mocy i Upscaling od Sony

Główne usprawnienia technologiczne w przypadku PS5 PRO zaszły, zgodnie z oczekiwaniami, w układzie graficznym konsoli. Ten ma posiadać 67% więcej jednostek obliczeniowych (60 bloków CU zamiast 36%). Dodatkowo postawiono na szybszą pamięć wewnętrzna. Pamiętajmy, że w przypadku konsoli mówi o współdzielonej pamięci dla GPU i CPU, a nie dedykowanej jak ma to miejsce w komputerach osobistych. 

reklama

Obie te zmiany mają przełożyć się nawet na 45% lepszą wydajność całej konsoli pod względem mocy do generowania grafiki trójwymiarowej. Nie zapomniano również o usprawnieniu jednostek obsługujących Ray Tracing. Te obecne w PS5 PRO mają zapewniać nawet dwukrotnie wyższą wydajność w porównaniu z podstawowym modelem. Kolejny zmiany dotyczą większego dysku twardego (2 TB), który jest fabrycznie zainstalowany czy wsparcia dla Wi-Fi 7.

Dodatkowo wsparciem dla układu graficznego ma być opracowana przez Sony technologia Super Samplingu PlayStation Spectral Super Resolution. Rozwiązanie mocno zbliżone w podstawie do DLSS, o którym również już słyszeliśmy wcześniej.  Wszystko po to byśmy mogli całkowicie zrezygnować z wyboru między jakością a płynnością obrazu i stale cieszyć się płynną rozgrywką w 4K z włączonymi wszystkimi opcjami graficznymi.

Cena może szokować!

Specyfikacja techniczna, choć imponująca była poniekąd nam już znana wcześniej z licznych przecieków. Największą niewiadomą była cena nowej konsoli od Sony. Już dziś pisałem, że może sprawdzić się najgorszy scenariusz i nowe PlayStation 5 Pro zostanie wycenione na 3499 zł. Cóż nie pomyliłem się… niestety. Na rynku Europejskim PS5 Pro ma kosztować 799 Euro. Co więcej, mówimy o samej konsoli bez napędu optycznego czy uchwytu do postawienia konsoli w pionie. Te podobnie jak w wariancie Slim musimy dokupić osobno.

Przypominam, że napęd Blu-Ray do PS5 Slim w kosztuje za ok. 600 zł, o ile w ogóle uda się go w sklepach dostać. Oznacza to, że jeżeli ktoś posiada bogatą bibliotekę gier na płytach, musi wydać łącznie ok. 4000 zł chcąc przesiąść się na PS5 Pro. AUĆ. Dobrze, że jak wspomniałem, producent zdecydował się fabrycznie zainstalować 2 TB nośnik SSD w środku, który podobnie jak w modelach podstawowych możemy rozszerzyć o dyski SSD. Na chwilę obecną Sony nie umożliwiło składanie zamówień przedpremierowych. 

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version