reklama

NVIDIA zrobiła pierwszy duży krok w stronę tzw. „Physical AI”, czyli sztucznej inteligencji w świecie fizycznym. Nowa platforma Jetson Thor oparta na architekturze Blackwell ma sprawić, że humanoidalne roboty zyskają własny „mózg”, zdolny do niezależnego rozumowania i pracy z zaawansowanymi modelami AI.

CEO firmy, Jensen Huang, nie kryje, że to kolejny filar rozwoju NVIDII, obok AI w data center i chmury. Teraz czas na roboty, które mają nie tylko wykonywać polecenia, ale też podejmować decyzje i działać bardziej autonomicznie.

Czym jest Jetson Thor i dlaczego to przełom?

Myśl o Jetson Thor jak o centralnym układzie nerwowym dla robota. Dotychczasowe maszyny, nawet te najbardziej zaawansowane, w dużej mierze opierały się na zaprogramowanych sekwencjach ruchów i ograniczonej analizie otoczenia. Nowa platforma NVIDIA ma to zmienić, dając robotom zdolność do niezależnego rozumowania i interakcji ze światem w czasie rzeczywistym. To wszystko dzięki surowej mocy obliczeniowej, zamkniętej w relatywnie niewielkiej i energooszczędnej formie.

reklama

Sercem systemu jest moduł Jetson T5000, bazujący na najnowszej architekturze GPU, którą znasz z kart graficznych – Blackwell. To właśnie ona, w połączeniu z wyspecjalizowanymi rdzeniami CPU, daje tej platformie prawdziwego „kopa”. W porównaniu do poprzednika, Jetson Orin, mówimy tu o gigantycznym skoku:

  • 7,5x większa wydajność w obliczeniach AI
  • 3,1x wyższa wydajność CPU
  • 2x więcej pamięci RAM

Co to oznacza w praktyce? Roboty wyposażone w Jetson Thor będą w stanie uruchamiać zaawansowane modele generatywnej AI i frameworki do rozumowania bezpośrednio na pokładzie, bez konieczności stałego połączenia z chmurą. Będą mogły uczyć się, adaptować i podejmować decyzje w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu.

NVIDIA nie rzuca słów na wiatr. Deklarowana moc obliczeniowa na poziomie 2070 TFLOPS (FP4) przy poborze mocy do 130 W robi ogromne wrażenie. Wydajność ta pozwala na szeroką adopcję w projektach, gdzie każdy wat energii jest na wagę złota.

KategoriaSpecyfikacja
ModułJetson T5000
GPU2560-rdzeniowy GPU NVIDIA Blackwell z 96 Tensor Cores V generacji
CPU14-rdzeniowy 64-bitowy procesor ARM Neoverse V3AE
Pamięć RAM128 GB LPDDR5X (273 GB/s, 256-bitowa magistrala)
Sieć1x 5GbE RJ45, 1x QSFP28 (4x 25 GbE)
Interfejsy I/OHDMI, DisplayPort, 2x USB-A 3.2, 2x USB-C 3.1, Gigabit Ethernet, 2x 13-pin CAN, Microfit power
Magazyn danych1 TB NVMe M.2 Key M slot
Pobór mocy40 W – 130 W

Architektura Blackwell z rdzeniami Tensor piątej generacji to klucz do błyskawicznego przetwarzania algorytmów AI. Z kolei 14 rdzeni Arm Neoverse V3AE to jednostki zoptymalizowane pod kątem wysokowydajnych zastosowań obliczeniowych, które zapewniają płynne działanie całego systemu operacyjnego robota i obsługę jego sensorów.

Giganci już wchodzą do gry (i jest pewien haczyk)

To nie jest tylko pokaz siły na papierze. Najwięksi gracze w świecie robotyki, tacy jak Agility Robotics i Boston Dynamics, już wdrażają systemy Jetson Thor w swoich maszynach. Oznacza to, że inteligentne roboty, które widzieliśmy dotąd głównie na filmach promocyjnych, mogą wkrótce stać się znacznie bardziej autonomiczne i użyteczne. Co więcej, kluczowy partner NVIDIA, Foxconn, planuje wprowadzić na rynek własne roboty humanoidalne jeszcze w tym roku. To sygnał, że Fizyczna AI może stać się kolejnym, po treningu i inferencji w chmurze, motorem napędowym branży.

Oczywiście, tak potężna technologia ma swoją cenę. Zestaw deweloperski NVIDIA Jetson AGX Thor kosztuje $3,499. To spora kwota, ale należy pamiętać, że jest to narzędzie dla profesjonalistów i korporacji, które inwestują miliony w rozwój robotyki.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version