reklama

Szukasz bezkompromisowego zabezpieczenia dla firmowych danych? Poznaj Kingston IronKey D500S, pierwszy na świecie pendrive z szyfrowaniem sprzętowym, który zdobył certyfikat FIPS 140-3 Level 3, jest zgodny z TAA, a jego produkcja opiera się o zaufany łańcuch dostaw. Brzmi poważnie? Bo to rozwiązanie stworzone z myślą o administracji, wojskości i firmach, które nie mogą pozwolić sobie na żadne kompromisy w zakresie ochrony danych.

Co sprawia, że D500S jest tak wyjątkowy?

IronKey D500S to sprzętowo szyfrowana pamięć USB z 256-bitowym XTS-AES, która spełnia najnowsze normy NIST. Ale certyfikacja FIPS 140-3 Level 3 to dopiero początek. Urządzenie przeszło rygorystyczne testy odporności (MIL-STD-810F), ma klasę szczelności IP67 i jest składane w Kalifornii z komponentów pozyskiwanych wyłącznie od zweryfikowanych dostawców.

Cały proces, od zaprojektowania przez montaż po zabezpieczenie epoksydową żywicą, odbywa się zgodnie z wytycznymi CMMC. Dodatkowo Kingston zadbał o pełną identyfikowalność. Oznacza to, że każdy egzemplarz ma przypisane wewnętrzne i zewnętrzne numery seryjne.

reklama

Dwie partycje? Dwa poziomy bezpieczeństwa

Unikalna funkcja podwójnej partycji pozwala utworzyć osobne, szyfrowane przestrzenie dla administratora i użytkownika. Co więcej, możliwe jest stworzenie ukrytej partycji, niewidocznej do momentu autoryzowanego dostępu. To rozwiązanie idealne do pracy w środowiskach wysokiego ryzyka lub z urządzeniami nieobjętymi zaufaniem.

Pendrive umożliwia też wprowadzenie hasła do natychmiastowego zniszczenia danych (crypto-erase) oraz globalnego trybu tylko do odczytu, aż do momentu resetu ustawień.

Prędkość i pojemność bez kompromisów

IronKey D500S dostępny jest w wersjach od 16 GB do 512 GB. W zależności od modelu, oferuje transfery rzędu 310 MB/s (odczyt) i 250 MB/s (zapis). Interfejs USB 3.2 Gen 1 i klasyczne złącze USB-A zapewniają szeroką kompatybilność.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version