reklama

Michał Kiciński, współzałożyciel CD PROJEKT oraz jeden z twórców platformy GOG, przejmuje pełną kontrolę nad cyfrowym sklepem. Informację potwierdził oficjalnie sam GOG w komunikacie skierowanym do użytkowników. Platforma zostaje wyodrębniona z grupy CD PROJEKT i będzie dalej funkcjonować jako niezależna spółka, zachowując dotychczasową misję i model biznesowy.

W komunikacie podkreślono, że zmiana właścicielska nie wpływa na codzienne funkcjonowanie platformy ani na dostępność gier zakupionych przez użytkowników. GOG nadal ma działać jako globalny sklep z cyfrową dystrybucją gier bez DRM, skoncentrowany na zachowaniu kompatybilności tytułów w długim horyzoncie oraz ochronie własności cyfrowej po stronie gracza.

Powrót do korzeni i jasny sygnał dla rynku

Dla GOG-a to symboliczny „powrót do źródeł”. Michał Kiciński był jednym z inicjatorów powstania platformy w 2008 roku, kiedy jej głównym celem było przywracanie klasycznych gier do życia w czasach, gdy cyfrowa dystrybucja dopiero raczkowała. W komunikacie zaznaczono, że nowy właściciel pozostaje długoterminowo zaangażowany w rozwój platformy i jej podstawowe wartości: niezależność, brak DRM oraz długowieczność gier.

reklama

Z perspektywy biznesowej to istotny sygnał stabilności. GOG nie trafia w ręce funduszu inwestycyjnego ani zewnętrznego podmiotu technologicznego, lecz do osoby silnie związanej z jego DNA. Oznacza to mniejszą presję na krótkoterminową monetyzację i większą swobodę w podejmowaniu decyzji, które nie zawsze są najbardziej „agresywne sprzedażowo”, ale budują długofalową wartość platformy.

Co to oznacza dla CD PROJEKT?

Oddzielenie GOG-a od grupy CD PROJEKT ma również wyraźny sens strategiczny dla samego wydawcy i studia deweloperskiego. CD PROJEKT od lat funkcjonował w dwóch rolach jednocześnie. Jako producent gier klasy AAA oraz właściciel platformy dystrybucyjnej. Taki model niósł ze sobą naturalne napięcia, każda decyzja dotycząca sklepu była automatycznie oceniana przez pryzmat interesów studia tworzącego gry.

Wyprowadzenie GOG-a poza strukturę grupy pozwala CD PROJEKT skupić się w pełni na gamedevie. Produkcji i rozwoju własnych marek, takich jak „Wiedźmin” „Cyberpunk” czy nowego IP kryjącego się nar razie pod nazwą kodową Project Hadar. Znika również potencjalny konflikt wizerunkowy, decyzje dotyczące polityki cenowej, współpracy z innymi wydawcami czy kierunku rozwoju platformy nie będą już bezpośrednio rzutować na postrzeganie studia jako twórcy gier.

Niezależność operacyjna jako przewaga

Z kolei dla GOG-a oznacza to większą elastyczność operacyjną. Niezależny podmiot może szybciej reagować na zmiany rynkowe, testować nowe modele współpracy z wydawcami czy inwestować w technologie związane z archiwizacją i utrzymaniem kompatybilności starszych tytułów. To szczególnie istotne w czasie, gdy rynek cyfrowej dystrybucji jest silnie zdominowany przez kilku globalnych graczy.

W komunikacie GOG podkreśla, że misja platformy pozostaje niezmienna: „Make Games Live Forever” – zachowanie gier jako trwałego medium kultury, a nie jedynie usługi zależnej od serwerów i licencji czasowych.

Pełne przejęcie i jasne warunki współpracy

Zgodnie z oficjalnym komunikatem spółki CD PROJEKT, Michał Kiciński nabywa 100% udziałów w GOG za 90,7 mln zł, przejmując pełną kontrolę właścicielską nad platformą. Transakcja dotyczy całej spółki GOG, która dotychczas funkcjonowała jako jednoosobowa spółka zależna w ramach grupy kapitałowej CD PROJEKT. Finalizacja przejęcia oznacza formalne wyjście GOG-a ze struktury grupy i rozpoczęcie działalności jako w pełni niezależnego podmiotu.

W komunikacie podkreślono również, że przejęcie zostało sfinansowane ze środków zabezpieczonych przez nowego właściciela i nie wiązało się ze sprzedażą akcji CD PROJEKT należących do Michała Kicińskiego. To istotny sygnał z punktu widzenia rynku kapitałowego, transakcja nie wpływa na strukturę akcjonariatu spółki giełdowej ani na jej bieżącą stabilność finansową.

CD PROJEKT poinformował również, że jeszcze przed finalizacją sprzedaży do spółki wypłacone zostały należne zyski wypracowane przez GOG w poprzednich latach. Dzięki temu przejęcie platformy odbywa się w formule „czystego otwarcia”, bez przenoszenia historycznych zobowiązań finansowych pomiędzy podmiotami.

Mimo zmiany właściciela, więzi operacyjne między firmami nie zostają zerwane. Jak podano w komunikacie giełdowym, strony podpisały umowę dystrybucyjną na okres sześciu lat, regulującą zasady dalszej współpracy handlowej. Oznacza to, że tytuły CD PROJEKT RED, w tym Cyberpunk 2077 oraz seria Wiedźmin, pozostaną dostępne w ofercie GOG na ustalonych warunkach, niezależnie od nowej struktury właścicielskiej. 

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version