reklama

Meta Platforms wykonała jeden z najbardziej zdecydowanych ruchów na rynku sztucznej inteligencji w 2025 roku, przejmując startup Manus AI, specjalizujący się w autonomicznych agentach AI zdolnych do samodzielnego wykonywania złożonych zadań. Według informacji rynkowych wartość transakcji przekroczyła 2 mld dolarów, co czyni ją jedną z największych akwizycji w historii firmy, obok WhatsAppa i strategicznych inwestycji w sektor AI.

To przejęcie nie dotyczy jednak kolejnego modelu językowego. Stawką są agenci AI – systemy, które nie tylko generują odpowiedzi, ale potrafią planować działania, korzystać z narzędzi, analizować dane i realizować całe workflow bez ciągłego nadzoru człowieka. Dla Meta to wyraźny sygnał zmiany priorytetów: od samej inteligencji w kierunku autonomii.

Od startupu do firmy z realnym przychodem

Manus to przykład wyjątkowo szybkiego skalowania. Startup osiągnął około 125 mln dolarów rocznego powtarzalnego przychodu (ARR) zaledwie kilka miesięcy po rynkowym debiucie swojego agenta. To wynik rzadko spotykany nawet w segmencie AI, gdzie wiele firm pozostaje na etapie pilotaży i eksperymentów.

reklama

Technologicznie Manus działa jako warstwa wykonawcza dla dużych modeli językowych. Zamiast koncentrować się na trenowaniu własnego LLM-a, firma postawiła na architekturę multi-agentową, integrując istniejące modele oraz otwarte narzędzia. Efektem są systemy zdolne do realizowania zadań takich jak analiza rynkowa, prace programistyczne, przetwarzanie danych czy automatyzacja procesów biznesowych, end to end. Z punktu widzenia Meta kluczowe jest to, że Manus nie jest koncepcją, lecz działającym produktem B2B, z realnym strumieniem przychodów i sprawdzonym popytem.

Agenci AI jako kolejna platforma

Eksperci branżowi zwracają uwagę, że przejęcie Manus wpisuje się w szerszy trend: agentic AI staje się kolejną warstwą platformową, obok chmury, mobilnych systemów operacyjnych i mediów społecznościowych. Autonomiczne agenty mogą w przyszłości zarządzać zadaniami użytkowników, integrować się z aplikacjami biznesowymi, a nawet podejmować decyzje operacyjne w środowiskach IT.

Meta, integrując technologię Manus z własnym ekosystemem, zyskuje możliwość skalowania takich agentów zarówno w produktach konsumenckich, jak i w rozwiązaniach dla firm. Co istotne, działalność Manus ma być kontynuowana, a zespół inżynierów dołącza do struktur badawczych Meta, koncentrując się na dalszym rozwoju agentów autonomicznych.

Agenci AI nie tylko przyspieszają pojedyncze zadania, ale mogą przejmować całe procesy: od researchu, przez analizę danych, po działania operacyjne. To oznacza potencjalne oszczędności kosztowe, ale również nowe wyzwania w obszarach bezpieczeństwa, kontroli dostępu i audytu działań AI. Autonomiczne systemy, które potrafią przeglądać zasoby firmowe, komunikować się z innymi narzędziami i podejmować decyzje, wymagają zupełnie nowego podejścia do governance AI. Granica między wsparciem a nadmierną ingerencją systemów staje się coraz cieńsza.

Tempo tej akwizycji pokazuje, że Meta nie chce budować wszystkiego od zera. Zamiast tego sięga po dojrzałe, revenue-generujące technologie, które można szybko włączyć do większego ekosystemu. W połączeniu z miliardowymi inwestycjami w infrastrukturę AI i centra danych jasno widać, że firma stawia na szybkie przejście od eksperymentów do skalowalnych, autonomicznych systemów.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version