reklama

Czy jesteś gotowy, aby przetrwać piekło w 4K? ASUS Republic of Gamers , Bethesda i id Software połączyły siły, by stworzyć coś wyjątkowego z okazji podwójnego jubileuszu: 30-lecia kart graficznych ASUS oraz kultowej serii DOOM. Efekt? ROG Astral GeForce RTX 5080 DOOM Edition – limitowana karta graficzna, która łączy potężną wydajność z designem inspirowanym najnowszą odsłoną DOOM: The Dark Ages. Jeśli masz w sobie coś z DOOM Slayera, ta karta powinna znaleźć się w twoim arsenale.

Współpraca gigantów: ASUS, Bethesda i id Software

30 lat temu ASUS zaczynał przygodę z kartami graficznymi, a DOOM rewolucjonizował branżę gier. Teraz te dwa światy spotykają się w jednym produkcie. ROG Astral RTX 5080 DOOM Edition to nie tylko sprzęt – to hołd dla historii gamingowego PC. Jak podkreśla Kent Chien z ASUS:

„Ściśle współpracowaliśmy z twórcami DOOM-a, by stworzyć kartę, która zostanie doceniona przez fanów i kolekcjonerów. To symbol tego, dlaczego gramy od dekad”.

reklama

Limitowana edycja będzie dostępna wyłącznie w Bethesda Gear Store, a każdy zestaw zawiera ekskluzywne gadżety:

  • Koszulkę z motywem DOOM Slayera,
  • Podkładkę pod mysz,
  • „Żółtą kartę dostępu” (nawiązanie do klasycznych DOOM-owych easter eggów),
  • Skórkę DOOM Slayer Legionary do gry The Dark Ages,
  • Opcjonalnie – edycję premium gry.

Design, który robi robotę i moc, która nie zna kompromisów

Wygląd karty to połączenie agresji i elegancji. Dominuje zielono-złota kolorystyka – nawiązanie do armoru Slayera – oraz grafika postaci na tylnej płycie. Wentylatory przypominają piłę tarczową z uniwersum DOOM-a, a pozłacany wspornik montażowy i radiator dodają nutki luksusu. Na ramie karty ukryto też symbole strażników piekieł – to smaczek dla fanów, którzy lubią zgłębiać detale.

Pod pięknym designem kryje się technologia godna następcy serii RTX 40xx. Karta wykorzystuje architekturę NVIDIA Blackwell i 16 GB pamięci GDDR7, co przekłada się na płynne granie w 4K nawet przy 240 Hz. Dzięki DLSS 4 i wsparciu ray tracingu, nowy DOOM: The Dark Ages będzie wyglądać tak, jak zamierzyli twórcy – bez drgań i spadków FPS.

Ale co z temperaturą w ferworze walki z demonami? ASUS postawił na 4 wentylatory Axial-tech, które zwiększają przepływ powietrza o 20%, oraz opatentowaną komorę parową. Do tego dochodzi termopad ze zmienną fazą (PTM7950)– technologia znana z poprzednich modeli ROG, która skutecznie odprowadza ciepło. Efekt? GPU pozostaje chłodne nawet podczas wielogodzinnych maratonów.

Limitowana edycja – nie przegap!

ROG Astral GeForce RTX 5080 DOOM Edition dostępna będzie wyłącznie w Bethesda Gear Store. Jeśli chcesz mieć kawałek historii DOOM-a i ASUS-a w swoim komputerze, nie zwlekaj – takie edycje znikają szybciej niż demony na Marsie!

Jeśli szukasz karty, która łączy kultowy design, najnowszą technologię i kolekcjonerską wartość, RTX 5080 DOOM Edition to świetny wybór. Pamiętaj jednak: limitowana edycja oznacza, że egzemplarze rozlecą się szybciej niż kula z BFG 9000. Lepiej nie zwlekać z preorderem!

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version