reklama

Nie jestem fanem flagowców, bo od lat nie potrafią zaproponować nic ciekawego, i tu wkracza Huawei Pura P80 Pro. Smartfon, który mnie oczarował pod niemal każdym względem – wyglądu, wydajności i przede wszystkim dzięki wyjątkowemu apartowi. Sprawił on, że pierwszy raz w życiu robienie zdjęć nie było dla mnie koniecznością, a czystą przyjemnością. 

Drogi czytelniku nie będę cię zanudzał mało istotnymi detalami i skupię się na trzech fundamentach – wydajności, wyglądzie i przede wszystkim na jakości aparatów, w które wyposażono Purę 80 Pro.

Zacznę jednak od rozwiania wątpliwości dotyczących usług Google w smartfonach (czy innych urządzeniach mobilnych) Huawei, a raczej ich braku. Oczywiście, natywnego wsparcia nie ma, bowiem chiński producent postawił na swój OS – Harmony, ale nie słuchaj samozwańczych “ekspertów”, którzy chcą ci wmówić, że nie skorzystasz z YouTube, Google Docks, czy Gmaila na smartfonach Huawei, bo to nie prawda.

reklama

Wystarczy kilka kliknięć, jedna dodatkowa aplikacja i wszystko działa tak, jak na każdym innym smartfonie z Androidem. Dlaczego od tego zaczynam? Bo dla wielu osób, brak aplikacji i usług Google to rzecz nie do przeskoczenia, a szkoda byłoby gdyby błędne informacje na ten temat sprawiły, że przegapicie Purę 80 Pro, bo to smartfon, w którym po prostu można się zakochać. 

Najlepszy smartfon do zdjęć?

Zaczynamy od najważniejszego – aparatów. Huawei przedstawia Purę 80 Pro jako smartfon dla pasjonatów fotografii, zarówno amatorów, jak i profesjonalistów. No i trudno się dziwić, bo mamy tu naprawdę mocny zestaw z ultra jasnym 1-calowym aparatem 50 MP na czele, a towarzyszą mu: ultraszerokokątny aparat 40 MP oraz ultra jasny teleobiektyw 48 MP z funkcją makro.

Zresztą ten ostatni bardzo szybko został moim faworytem, dlaczego? Otóż można nim w naprawdę niezwykły sposób uchwycić detale i nawet jeśli nie posiadacie smykałki do zdjęć, to będziecie w stanie zrobić wyjątkowe zdjęcia, bawiąc się przy tym znakomicie. Ja złapałem się na tym, że praktycznie wszystko, co wpadło mi w oko chciałem uchwycić teleobiektywem Pury 80 Pro

Pozostałe “oczka” też wypadają bardzo dobrze, choć tu prym wiedzie 1-calowy główny sensor. Dokładność odwzorowania kolorów, jakość i szczegółowość zdjęć jest po prostu zachwycająca. Zdjęcia robione przy kiepskim oświetleniu, a nawet po zmroku wychodzą rewelacyjne. Ultra jasne aparaty sprawiają, że można w niezwykły sposób bawić się kompozycją. 

Do tego dochodzi nam 4-krotny zoom optyczny, który sprawia, że nawet na zbliżeniu zdjęcia są wyraźne. 

Jest też oczywiści zoom cyfrowy, który jednak przy maksymalnym zbliżeniu traci na jakości. Dobry, jeśli koniecznie chcecie sobie coś przybliżyć, ale raczej najbardziej pamiętnych fotek tym nie uchwycicie. 

Co istotne, Huawei Pura 80 Pro nie przesadza z wykorzystaniem AI w celu poprawy zdjęć. Konkurencja (jak choćby Samsung, czy w niektórych modelach Xiaomi) potrafi to mocno nadużywać, co sprawia, że zdjęcia często wyglądają sztucznie. W Pura 80 Pro tego nie doświadczycie. Oczywiści sztuczna inteligencja też nam tu pomoże, ale nie będzie to tak inwazyjne, jak w innych topowych modelach do fotografii. 

Na froncie jest jeszcze 13 MP aparat do selfie. Ten nie tylko zrobi bardzo dobre zdjęcia, ale też posiada wszelkie upiększacze i filtry, które doceni każdy amator “selfików”. W dużym skrócie – miałem już w ręku kilka znakomitych smartfonów do zdjęć, ale Huawei Pura 80 Pro wszystko wprowadza na wyższy poziom.

Jeśli chodzi o wideo, to również nie byłem rozczarowany. Mamy tu wszystko, czego można oczekiwać od topowego smartfonu. Nagrywanie w 4K i 60 klatkach na sekundę (choć w trybie HDR tylko 4K/30kl./s), zwolnionym tempie, czy film poklatkowy. Przy nagrywaniu bawiłem się bardzo dobrze, chociaż mam to poczucie, że w kwestii fotografii Pura 80 Pro ma po prostu większą przewagą nad konkurencją niż w przypadku wideo

Wydajność ma znaczenie

Wydajność to dla mnie najważniejsza kwestia w przypadku niemal każdego urządzenia, z którego korzystam, ale nie będę cię tu zanudzał wynikami z benchmarków (od tego są inni). Ja ci powiem, jak smartfon sprawuje się w praktyce i dlatego właśnie pierwsze co zrobiłem po uruchomieniu Huawei Pura 80 Pro to zainstalowałem… Genshin Impact.

Tytuł, do którego lubię regularnie wracać, a przy okazji jest moim benchmarkiem podczas testów smartfonów. To wymagający tytuł z otwartym światem, który potrafi “zagotować” nawet najmocniejsze urządzenia. Jak poradziła sobie Pura 80 Pro? Znakomicie! Przy średnich/wysokich ustawieniach graficznych i 60 FPSach, gra nie tylko znakomicie wyglądała, ale i płynnie działała.

Co za tym idzie, podczas takiego codziennego użytkowania, czyli przeglądania internetu, social mediów czy oglądania TikToka, YouTube’a bądź Netflixa nie dostrzeżecie żadnych przycięć, czy opóźnień. Nawet korzystając z kilku aplikacji jednocześnie Pura 80 Pro zapewni wam płynność działania. 

Muszę też wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy, która zrobiła na mnie wrażenie – głośnikach stereo umieszczonych po bokach panelu OLED. Te zapewniają bardzo dobrą szczegółowość i głośność podczas codziennego słuchania muzyki, oglądania filmów, czy grania w gry. Do tego stopnia, że najczęściej rezygnowałem ze słuchawek. 

Nie bez znaczenia przy tym jest bateria o pojemności 5170 mAh, ta przy takim standardowym użytkowaniu wystarczy na cały dzień pracy. Nie jest to może najbardziej wytrzymały pod tym względem smartfon na rynku, ale nadrabia to wszystko super szybkim ładowaniem 100 W po kablu (tak, ładowarka jest w zestawie) i 80 W bezprzewodowo. W 15 minut odzyskacie niemal połowę baterii, a naładowanie do pełna zajmie Huawei Pura 80 Pro około 42 minuty – rewelacja. 

Naprawdę dobrze wygląda

Na koniec zostawiłem design, dla niektórych to sprawa drugorzędna, ale przy sprzęcie tej klasy (i w tej cenie) mamy pełno prawo wymagać czegoś więcej i tutaj to dostajemy. Powiedziałbym, że wygląd Pury 80 Pro to połączenie klasy i elegancji z charakterystycznymi gładkimi i błyszczącymi pleckami. Muszę jednak przyznać, że te, choć wyglądają znakomicie, to niestety bardzo mocno się palcują, ale coś za coś. 

Na froncie mamy zaś 6,8-calowy wyświetlacz LTPO OLED, zapewniający żywe kolory i ostrość szczegółów podczas czytania tekstu czy oglądania filmów na ekranie. Do tego oferuje też zmienne odświeżanie do 120 Hz i znakomitą widoczność w mocno nasłonecznionych miejscach, a to dzięki szczytowej jasności na poziomie aż 3000 nitów. To jeden z najlepszych wyświetlaczy, z jakimi miałem ostatnio do czynienia.

Huawei Pura 80 Pro – warto, czy nie warto?

Huawei Pura 80 Pro to smartfon, którym w ogóle nie był na radarze moich zainteresowań, ale po tym jak trafił w moje ręce i miałem okazję go sprawdzić, to mogę śmiało powiedzieć, że zaskoczył mnie, jak już dawno żaden inny smartfon

To nie tylko flagowiec pełną gębą, ale sprzęt innowacyjny, szczególnie pod względem fotografii. Oprócz tego możemy liczyć na znakomitą wydajność, szybki i intuicyjny system, wytrzymałą baterię z super szybkim ładowaniem, duży, jasny ekran i piękny design. Jak żaden inny obecnie smartfon na rynku, Huawei Pura 80 Pro sprawił, że flagowce znów zaczęły mnie kręcić. 

Share.

Łączenie pasji z pracą to marzenie wielu ludzi, a ja mam to szczęście, że udało mi się to osiągnąć. Obecnie jako redaktor naczelny w 3D-Info.pl. Jeśli zobaczycie moje nazwisko przy artykule, to możecie być pewni, że dotyczyć on będzie najczęściej tematyki gamingowej, chociaż nie zabraknie też informacji i ciekawostek ze świata filmów i seriali. Ogólnie nic co popkulturowe nie jest mi obce.   Najczęściej skupiam się na obszernych i stale aktualizowanych materiałach dotyczących konkretnych gier, filmów i seriali, jak choćby: Starfield, 3. sezon Wiedźmina czy Black Mirror 6, tak abyście w jednym miejscu mieli wszystkie najważniejsze informacje dotyczące danej produkcji. Wiele radości sprawia mi możliwość dzielenia się z wami moim wrażeniami, dlatego też regularnie przygotowuję recenzje, jak choćby tą poświęconą grze The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom.   Moja ścieżka zawodowa nie jest przypadkowa. Ukończyłem studia na kierunkach dziennikarstwo i kulturoznawstwo, co idealnie wpasowuje się w moje pasje i zamiłowania. Karierę zawodową zacząłem jeszcze na studiach. Pierwszym serwisem technologicznym, który mnie przygarnął był portal PCArena.pl. W kolejnych latach zajmowałem się kilkoma mniejszymi i większymi projektami, w tym miałem okazję pisać dla magazynu Mobility czy serwisu PCWorld.pl.   Jak już wspominałem praca to moja pasja, więc pewnie nie zaskoczy was wiadomość, że najwięcej z wolnego czasu spędzam przy konsoli bądź PC, zagrywając się w RPG, souls-like'i, gry akcji i w zasadzie wszystko, co mi wpadnie w ręce. Nie pogardzę również dobrym filmem, serialem, książką czy planszówką (choć na te ostatnie mam zdecydowanie za mało czasu). Staram się również utrzymać odpowiednią formę dlatego najlepszą formą relaksu, jest dla mnie wizyta w siłowni.

Exit mobile version