reklama

Jeśli czekałeś na prawdziwego flagowca od Nothing, czas odetchnąć z ulgą. Carl Pei, założyciel brytyjskiej marki, potwierdził podczas The Android Show najważniejsze detale o Nothing Phone 3 – pierwszym „prawdziwie premium” smartfonie firmy. I choć urządzenie wciąż pozostaje tajemnicą, już teraz wiadomo, że firma rzuca rękawicę gigantom, takim jak Samsung czy Apple!

Co wiemy o Nothing Phone 3? Przede wszystkim – to pierwszy smartfon marki, który ma być pełnoprawnym flagowcem. Carl Pei, założyciel Nothing, oficjalnie potwierdził, że nowy model zadebiutuje już tego lata, a jego cena ma wynosić około 800 funtów.

W przeliczeniu to ok. 4 200 złotych, co stawia Nothing Phone 3 w teorii w jednym szeregu z Pixelami, Galaxy S czy iPhone’em, ale jednak wciąż trochę taniej. To odważny ruch – ale też jasny sygnał, że Nothing nie chce być już tylko “ciekawostką”, ale pełnoprawnym graczem na rynku smartfonów.

reklama

Po sukcesie poprzednich modeli, które wyróżniały się ceną, oryginalnym designem i czystym Androidem, przyszedł czas na sprzęt, który nie tylko wygląda, ale i działa jak topowa konkurencja. Choć szczegóły specyfikacji są jeszcze trzymane w tajemnicy, plotki mówią o najnowszym procesorze Snapdragon, ulepszonych aparatach i jeszcze bardziej efektownym podświetleniu Glyph.

Źródło: KMBHD

Co ciekawe, nie chodzi już tylko o fajny design i przezroczyste plecki. Nothing celuje prosto w segment premium, rzucając wyzwanie gigantom pokroju Samsunga i Apple. Z dotychczasowych przecieków wynika jeszcze, że Nothing Phone 3 zostanie wyposażony wyświetlacz AMOLED z odświeżaniem minimum 120 Hz a same aparaty mają być gotowe do rywalizacji z najlepszymi. Choć dokładna specyfikacja wciąż pozostaje tajemnicą, Carl Pei zdradził, że nowy model ma skupić się na wykorzystaniu AI i poprawie szybkości działania. To może oznaczać, że czeka nas zupełnie nowe podejście do interfejsu użytkownika i codziennej obsługi.

Biorąc pod uwagę podejście firmy i jej założyciela premiera Nothing Phone 3 może być jeden z najciekawszych debiutów 2025 roku!

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version