Premiery nowych generacji procesorów to dla entuzjastów PC coś w rodzaju święta. Tym razem jednak nie chodzi wyłącznie o same CPU. Choć nowe jednostki Intela z serii Core Ultra nie wywróciły tabel wydajności do góry nogami, to otworzyły drzwi do małej rewolucji, tym razem w świecie pamięci RAM. Na rynek konsumencki trafił bowiem nowy standard: DDR5 CUDIMM. Moduły, które obiecują taktowania jeszcze do niedawna zarezerwowane dla ekstremalnego overclockingu i ciekłego azotu.
Ale jak to zwykle bywa, obietnice to jedno, a praktyka drugie. Właśnie dlatego wziąłem na warsztat zestaw Kingston FURY Renegade DDR5 48 GB 8400 MT/s i postanowiłem sprawdzić: czy faktycznie nadchodzi rewolucja? I co najważniejsze, czy do osiągnięcia takich prędkości musimy sięgać po topowe, najdroższe płyty główne?
Czym są pamięci CUDIMM i technologia CKD?
Zanim przejdziemy do testów, warto na moment zatrzymać się przy tym, na czym właściwie polega magia nowego standardu. Dotychczas w komputerach desktopowych królowały klasyczne moduły UDIMM (Unbuffered DIMM). Jednak wraz ze wzrostem prędkości DDR5 inżynierowie natrafili na barierę technologiczną, coraz trudniejsze do opanowania zakłócenia sygnału zegara, które ograniczały stabilność przy najwyższych częstotliwościach.
Rozwiązaniem tego problemu jest CUDIMM, czyli Clocked Unbuffered DIMM. Kluczową rolę odgrywa tu niewielki układ scalony CKD (Client Clock Driver), umieszczony bezpośrednio na laminacie modułu RAM. Jego zadanie jest z pozoru proste, ale efekt znaczący. CKD działa jak wzmacniacz i bufor sygnału zegara generowanego przez kontroler pamięci w procesorze. Regeneruje i „czyści” sygnał tuż przed dostarczeniem go do kości DRAM, drastycznie poprawiając jego integralność.
Co to oznacza dla użytkownika końcowego? Dwie fundamentalne korzyści:
- Możliwość osiągania znacznie wyższych i stabilnych taktowań (powyżej 8000 MT/s), które dotychczas były poza zasięgiem konwencjonalnych pamięci.
- Większą niezawodność podczas ekstremalnego podkręcania.
Warto jednak pamiętać, że nie każda płyta główna i nie każdy procesor pozwolą w pełni wykorzystać potencjał CUDIMM. Choć standard ten został wprowadzony wraz z procesorami Intel Core Ultra i chipsetami Z890, pełna kompatybilność wymaga upewnienia się, że płyta główna obsługuje moduły z CKD i wysokie taktowania.
Kingston FURY Renegade DDR5 CUDIMM
Nie jest to mój pierwszy kontakt z pamięciami DDR5 od Kingston. W swoich rękach miałem zarówno kości z linii Beast, cenionych za dobry stosunek jakości do ceny, jak i limitowane edycją, której recenzje przygotowałem dla Was mniej więcej rok temu.
Kingston FURY Renegade to seria dobrze znana wszystkim entuzjastom, którzy oczekują nie tylko wydajności, ale też solidnej jakości i świetnego designu. Nowe moduły DDR5 CUDIMM idą dokładnie tym samym tropem, już na pierwszy rzut oka widać, że to produkt klasy premium. Co prawda zrezygnowano z czerwono-czarnej stylistyki, ale może do dobrze. Ja otrzymałem do testów wersję czarno-srebrną, która na pewno wpasuje się do większości zestawów.
Pamięci posiadają efektowny, aluminiowy radiator z charakterystycznym logo FURY Renegade na froncie. Całość prezentuje się minimalistycznie, ale z wyraźnym gamingowym zacięciem. Warto też zauważyć, że choć radiator ma agresywny wygląd, jest przy tym stosunkowo niski, co ułatwia montaż w zestawach z dużymi chłodzeniami powietrznymi. To niby drobiazg, ale ważny dla praktycznych zastosowań.
Pod względem technicznym mamy do czynienia z zestawem składającym się z dwóch modułów o łącznej pojemności 48 GB (2×24 GB) i imponującym taktowaniu 8400 MT/s przy opóźnieniach CL40. Dokładne oznaczenie modelu to KF584CU40RSAK2-48. Pamięci wspierają profil XMP 3.0, co pozwala na szybkie i bezproblemowe ustawienie fabrycznych parametrów na kompatybilnych płytach głównych.
Kluczowe parametry Kingston FURY Renegade DDR5 CUDIMM (KF584CU40RSAK2-48):
- Pojemność: 2×24 GB (48 GB)
- Taktowanie: 8400 MT/s
- Opóźnienia: CL40-52-52
- Napięcie: 1,45 V (XMP 3.0)
- Standard: DDR5 CUDIMM z technologią CKD
Co prawda wersja, którą otrzymałem, nie posiada dodatkowego podświetlenia RGB. Jeśli jednak jesteście zwolennikami świecidełek, nie musicie się martwić. Kingston przygotował również i taki wariant.
Dobór platformy testowej
Nowe moduły pamięci to jedno, ale równie ważne jest pytanie: na jakiej platformie jesteśmy w stanie wykorzystać ich potencjał? W końcu nie każdy użytkownik chce lub może pozwolić sobie na zakup ekstremalnie drogich płyt głównych przeznaczonych wyłącznie dla overclockerów i entuzjastów z nieograniczonym budżetem.
Dlatego do testów wybrałem ASRock Z890 Lightning WiFi. Nowoczesną, dobrze wycenioną płytę główną, która celuje w segment „rozsądnych entuzjastów”. To konstrukcja, która oferuje solidne fundamenty techniczne bez sztucznego windowania ceny. Wyposażona w solidną, 18+1+1-fazową sekcję zasilania, oficjalne wsparcie dla pamięci DDR5 o taktowaniu ponad 9400 MHz (OC) oraz nowoczesne dodatki jak Wi-Fi 7 czy gniazdo PCIe 5.0 x16, wydawała się idealnym kandydatem do sprawdzenia, czy poradzi sobie z naszym demonem prędkości od Kingston. Cała specyfikacja platformy testowej prezentowała się następująco:
- PROCESOR: Core Ultra 9 285K
- PŁYTA GŁÓWNA: ASRock Z890 Lightning WiFi
- KARTA GRAFICZNA: Gigabyte RTX 4080 16 GB Eagle OC
- DYSK: LEXAR NM800 1 TB, LEXAR NM790 2 TB
- ZASILACZ: Cooler Master 1200W GX III Gold 80+ Gold
- CHŁODZENIE: Noctua NH-D15
Testy i podkręcanie
Standardowo testy zacząłem od wczytania domyślnego profilu XMP. Dalej dość z nieufnością podchodzę do takich ustawień, zwłaszcza gdy mówimy o pamięciach mogących pracować z prędkościami sięgającymi 8400 MT/s. Po raz kolejny zostałem miło zaskoczony, że tak wysokie ustawienie zadziały z „automatu”. Test wykonałem zarówno na wspomnianej już płycie ASRock Z890 Lightning WiFi, jak i Gigabyte Z890 Aorus Master.
Warto jednak zaznaczyć, że kości FURY Renegade do pracy z taktowaniem wynoszącym 8400 MHz potrzebują napięcia 1,45 V, co dalej jest wynikiem imponującym. Oznacza to jednak, że nie mamy co liczyć, że uda nam się włączyć profil Intel 200s Boost. Nie jest to jednak jakaś ogromna strata, co udowodniły moje ostatnie testy.
Mimo iż pamięci FURY Renegade DDR5 CUDIMM mogą pochwalić się imponująco wysokim taktowanymi pamięci, postanowiłem sprawdzić ich możliwości na przetaktowywanie. Jak już nie raz wspominałem 24-Gigabajtowe kości Hynix M-die, charakteryzują się wysokim taktowaniem. Jednak w przypadku niektórych opóźnień, nie mamy szans na uzyskanie tak ciasnych ustawień, jak w przypadku 16 GB modułów A-Die również od Hynixa.
Szczerze powiedziawszy, nie wiem co bardziej mnie zaskoczyło to jak dobrze podkręcają się pamięci od Kinstona, czy jak dobrze radzi sobie z nimi płyta główna AsRocka. Oczywiście sytuacja nie była idealna, a problemem okazał się zintegrowany w procesor kontroler IMC. Mimo wszystko testowane pamięci bez problemu były w stanie botować do systemu operacyjnego z taktowaniem efetywym wynoszącym 9000 MHz. Licząc jednak na pełną stabilność w swoich testach, musiałem zejść o jedno oczko niżej. Mimo wszystko 8800 MT/s traktuje jako dobry rezultat.
Zastanawiacie się pewnie, skąd wiem, że ograniczeniem był kontroler pamięci w procesorze? Jeszcze w lutym miałem okazję sprawdzić moduły CUDIMM Kingstona w parze z inną wyselekcjonowaną jednostką Intela, na płycie ASUS Z890 Apex. Tam bez żadnego problemu byłem w stanie na chłodzeniu powietrznym osiągnąć nawet pułap ponad 10400 MT/s, czy przejść benchmarki przy taktowaniu wynoszącym 9600 MT/s. Niestety płyta bądź procesor nie zniosła najlepiej pokazu na ciekłym azocie na IEM, więc nie udało mi się tych wyników później poprawić.
Sprawdzanie wydajności rozpocząłem standardowo od AIDA64 Cache & Memory Benchmark, który pozwala szybko wychwycić różnice w transferach i opóźnieniach pamięci. Wyniki nie były zaskoczeniem, choć ich skala już tak. Wraz ze wzrostem częstotliwości z domyślnych 8400 MT/s do podkręconych 8800 MT/s, opóźnienia uległy dalszemu skróceniu, co bezpośrednio wpłynęło na poprawę wyników w odczycie, zapisie i kopiowaniu danych.
Widać wyraźnie, że nie tylko sama częstotliwość ma znaczenie. Istotną rolę odegrały również ręcznie ustawione timingi. Im „ciaśniejsze” ustawienia, tym lepsze rezultaty.
Kolejnym testem, w którym sprawdziłem możliwości pamięci Kingston, był WinRAR Benchmark. Kompresja plików to jedno z tych zastosowań, które wyjątkowo dobrze reagują na wyższe taktowania RAM-u. I faktycznie, przesiadka z profilu XMP na ręczne OC pozwoliła osiągnąć wynik 51 208 KB/s zamiast 49 349 KB/s. To zauważalny, choć umiarkowany wzrost, który może mieć znaczenie przy pracy z dużymi archiwami lub pakietami danych.
W x264 Benchmark również odnotowałem niewielkie zyski wynikające z podbicia zegara pamięci. Różnica była jednak subtelna, około 1,4%,na korzyść OC, co raczej nie przełoży się na zauważalną poprawę w codziennej pracy z wideo.
Podobne wnioski wysnujemy patrząc na testy Cinebench. Zarówno R20 jak i R23 wykazały wzrosty, ale mieściły się one w granicach błędu pomiarowego. Na przykład wynik Cinebench R23 wzrósł z 41473 pkt do 42098 pkt, czyli o nieco ponad 1,5%.
Żeby uzupełnić obraz, dodałem do zestawienia również Geekbench 5 i 6. Tutaj również dało się zauważyć niewielkie, ale powtarzalne wzrosty wyników — zarówno w testach Single-Core, jak i Multi-Core. Dla Geekbench 5 Multi wzrost wyniósł około 6%, co choć nie jest rewolucyjne, potwierdza, że szybszy RAM wpływa na wydajność ogólną systemu, nawet jeśli jest to w sposób umiarkowany.
Przejdźmy teraz do testów w grach, bo właśnie tam część użytkowników liczy na największe profity z szybkiej pamięci RAM. Wszystkie pomiary zostały wykonane w 1080p i przy obniżonych ustawieniach graficznych, aby odciążyć GPU i pokazać różnice generowane przez podsystem CPU i RAM.
W grach takich jak Cyberpunk 2077 czy Shadow of the Tomb Raider wyraźnie widać, że nawet sam profil XMP na pamięciach FURY Renegade pozwala osiągnąć nieco wyższe klatki niż w przypadku klasycznych pamięci DDR5 7200 MHz.
Różnice? Tak, ale głównie tam, gdzie CPU jest głównym bottleneckiem lub silnik gry intensywnie korzysta z pamięci RAM. W większości nowoczesnych tytułów, zwłaszcza w wyższych rozdzielczościach, takie zmiany będą marginalne lub wręcz niezauważalne.
Czas odpowiedzieć na pytanie postawione na początku. Czy rewolucja potrzebuje drogiej platformy? Po tym teście z całą pewnością możemy stwierdzić, że nie. Płyta główna ASRock Z890 Lightning WiFi nie tylko bez problemu obsłużyła profil XMP 8400 MT/s, ale pozwoliła na dalsze, stabilne podkręcanie do 8800 MT/s przy zacieśnionych opóźnieniach. To fantastyczny wynik, który udowadnia, że dostęp do topowej wydajności pamięci RAM został zdemokratyzowany.
Podsumowując, pamieci Kingston FURY Renegade DDR5 CUDIMM to bez wątpienia jeden z najszybszych i najbardziej zaawansowanych zestawów pamięci dostępnych na rynku konsumenckim. Oferuje stabilność, wysokie taktowania i doskonałe wykonanie. Ale jednocześnie jak to zwykle bywa, wpływ ekstremalnie szybkiego RAM-u na wydajność codzienną i gamingową jest umiarkowany. To produkt stworzony dla tych, którzy lubią mieć „najlepsze z najlepszych” i czerpać satysfakcję nie tylko z wyników, ale i z samego faktu posiadania topowej technologii.
Jeśli zależy Ci na każdej klatce lub każdej sekundzie przy renderingu, warto rozważyć ten zakup. Jeśli jednak budujesz zestaw stricte użytkowy lub gamingowy, równie dobrze poradzisz sobie z tańszymi, pamięciami oferty Kingston.
