reklama

Karma: The Dark World to gra, która zabiera nas w dystopijny świat tak przytłaczający, że nawet Orwell byłby zaskoczony. Takie przynajmniej mozna odnieść wrażenie oglądając zapowiedzi produkcji Pollard Studio. Ostatecznie jest to niestety festiwal niewykorzystanego potencjału, w którym z każdą kolejną godziną coraz mniej chciałem brać udział.

Karma: The Dark World to psychologiczny thriller, w którym akcję oglądamy z perspektywy pierwszej osoby. Trafiamy do dystopijnego świata kontrolowanego przez wszechobecną korporację Leviathan. Kiedy zobaczyłem pierwsze materiały związane z tą produkcją, miałem mieszane uczucia, ale ciekawość była na tyle duża, że postanowiłem sprawdzić ten tytuł. Jeśli chodzi o oczekiwania, to gdzieś tam w moim wyobrażeniu była gra, która w pewien ciekawy i unikalny sposób połączy takie gry jak Resident Evil, Untill Dawn, Outlast i As Dusk Falls. Na wstępie mogę powiedzieć tylko, że na samych wyobrażeniach się skończyło.

Kim jestem?

Głównym bohaterem gry jest Daniel MacGovern, agent Biura Myśli, który za pomocą zaawansowanej technologii zagłębia się w umysły podejrzanych, aby badać miejsca zbrodni, przesłuchiwać świadków i odkrywać ich mroczne sekrety. Tym przynajmniej zajmował się do tej pory. Grę rozpoczynamy w miejscu, które do złudzenia przypomina szpitalną salę. Podłączony do dziwnych urządzeń Daniel budzi się z głęboką amnezją. Nie pamięta, kim jest, gdzie jest i jak się tutaj znalazł. Po krótkiej sekwencji dostosowywania ustawień gry, która została rozwiązana w dość ciekawy sposób, przechodzimy do właściwej gry, która jest podzielona na dwie części.

reklama

Badaj, szukaj, dedukuj

Naszym zadaniem jest przeprowadzenie śledztwa, które dotyczy pewnego człowieka, który dokonał z pozoru błahego przewinienia. Problem w tym, że przy okazji wplątał się w niebezpieczny spisek. Pierwszym elementem gry są śledztwa, które przeprowadzamy w realnym świecie. Tutaj pojawia się wiele podobieństw do typowych gier przygodowych, w których wcielamy się w rolę detektywa. Większość naszej aktywności opiera się na eksploracji, szukaniu wskazówek, rozwiązywaniu zagadek czy czytaniu znalezionych notatek. Oczywiście ostatecznie musimy wszystko zebrać do kupy i znaleźć rozwiązania dla stawianych przed nami problemów. 

Karma The Dark World

Wszystko niestety tak pięknie wygląda tylko na papierze. Podczas rozgrywki nie czułem właściwie żadnej ekscytacji z odkrywania kolejnych faktów i tajemnic. Wręcz przeciwnie, szybko zacząłem się nudzić. Tego wszystkiego było po prostu za dużo i czułem się przytłoczony. Gra nie oferuje nic więcej poza chodzeniem, czytaniem i rozwiązywaniem irytujących łamigłówek. Oczywiście nie jestem osobą, która w grze musi mieć mnóstwo akcji i systemów zręcznościowych. Co to, to nie. Po prostu w Karma: The Dark World twórcy moim zdaniem trochę przesadzili i nie znaleźli balansu pomiędzy poszczególnymi elementami. Przykładowo, uwielbiam serię The Dark Pictures Anthology. Tam poszczególne elementy był świetnie wyważone. Przykładem może też być As Dusk Falls. Co prawda jest to nieco inna gra, to jest typowe visual novel, gdzie nie robi się nic poza dokonywaniem wyborów, jednak rozgrywka była dla mnie o wiele bardziej ekscytująca.

W umyśle szaleńca

Karma The Dark World

Kolejnym elementem rozgrywki jest błądzenie w odmętach wspomnień i umysłów innych osób. Początkowo wydawało mi się to bardzo ciekawym rozwiązaniem, ale do czasu. Znów twórcy przesadzili z ilością surrealistycznych obrazów. W pewnym momencie przestałem już orientować się, o co chodzi, bo uderzały we mnie wciąż zmieniające się obrazy, które nie miały większego sensu, ale za to przytłaczały tak bardzo, że nie miałem ochoty siedzieć przed monitorem. Fabuła nie jest tutaj podana na tacy i trzeba ją samemu odkryć. Też mam sentyment do tego typu rozwiązań, bo weźmy np. Dark Souls czy Elden Ring, gdzie też nie wiadomo było, o co chodzi, i jeśli chciałeś dowiedzieć się więcej, musiałeś szukać na własną rękę, odczytywać symbole i łączyć wszystko w zgrabną całość. Tutaj niestety pojawia się tak duży chaos, że po prostu nie miałem ochoty poznawać tej opowieści.

Karma The Dark World

Są też plusy

Jeśli chodzi o samą rozgrywkę i fabułę, ja się od tych elementów bardzo odbiłem. Niestety nie jestem w stanie dać tutaj nawet małego plusa, bo rzeczy, które mi przeszkadzały, było o wiele więcej niż pozytywnych odczuć. Na wielki ukłon zasługuje jednak oprawa graficzna. Ta jest przepiękna i wprost kipi estetyką wyciągniętą rodem z lat 70-tych i 80-tych. Świat gry przepełniony jest kineskopowymi monitorami, komputerami i dziwnymi urządzeniami, które mocno kojarzą się z thrillerami sci-fi z tamtych lat.

Werdykt

Niestety sama oprawa graficzna ostatecznie nie ratuje gry jako całości. Ja, choć zachwycony tym, co widzę na ekranie, rozgrywkę przeżyłem jako droga przez mękę. Po wszystkim nie miałem uczucia, że przeżyłem ciekawą historię, a jedynie ulgę, że to już koniec. Szczęście w nieszczęściu, że główną oś fabularną można skończyć w około 5 godzin. Niestety mimo ogromnego potencjału, nie został on tutaj wykorzystany.

4.3 Słabo

Gra zapowiadała się bardzo solidnie, jednak ostatecznie mimo sporych oczekiwań jestem rozczarowany. W tym tytule krył się bardzo duży potencjał, który niestety nie został wykorzystany.

Plusy
  1. Oprawa graficzna
  2. Voice acting
  3. Do ukończenia w 5 godzin
  4. Ciekawy pomysł...
Minusy
  1. ... który nie został wykorzystany
  2. Duży chaos w fabule
  3. Zbyt dużo surrealistycznych wątków
  4. Nudna rozgrywka, a właściwie jej brak
  5. Nie straszy
  • Fabuła 3
  • Rozgrywka 3
  • Łamigłówki 4
  • Grafika 7
  • User Ratings (0 Votes) 0
Share.

Cześć, z tej strony Damian. W 3D-info zajmuję się tematyką gier i ogólnie pojętej popkultury. Współtworzę także kanał serwisu na platformie YouTube jako prezenter oraz osoba odpowiedzialna za realizację materiałów. Bliska jest mi także tematyka związana z telewizorami. W pracy najwięcej przyjemności sprawia mi dzielenie się z Wami swoją wiedzą i przemyśleniami, szczególnie na temat zjawisk popkulturowych. Jeśli chodzi o gry, jestem wieloletnim, wiernym fanem souls-like'ów, gier RPG oraz przygodowych gier akcji. W przypadku filmów i seriali prym wiodą horrory, jednak nie pogardzę także dobrym thrillerem, dokumentem czy kinem przygodowym. Od dziecka marzyłem o tym, aby móc pisać na tematy, które mnie interesują i mogę pochwalić się, że jestem jedną z tych osób, którym udało spełnić się swoje zawodowe marzenia. To wspaniałe uczucie móc łączyć pasję z pracą.   Jeśli chodzi o moje doświadczenie zawodowe, w przeszłości współpracowałem z polskimi serwisami jako autor poradników do gier. Przez dwa lata byłem także redaktorem w dziale rozrywki oraz prowadziłem kanał YouTube w serwisie PCWorld.pl. Teraz przyszedł czas na kolejny rozdział dziennikarskiej przygody w 3D-info.pl.   W wolnym czasie moja aktywność często skupia się wokół tematów, którymi zajmuję się zawodowo. Wieczorami lubię usiąść przed konsolą i zanurzyć się w wirtualne światy. Bardzo bliskie są mi także książki. Większość mojej domowej biblioteczki zajmują horrory. Szczególnie interesuje mnie polscy autorzy grozy. Poza domem lubię spacerować po lesie, kiedy na słuchawkach wybrzmiewają dźwięki black lub death metalu.

Exit mobile version