reklama

Śmiało można powiedzieć, że premiera procesorów Ryzen 9000 nie poszła po myśli AMD. Nowe procesory Ryzen 9000 nie zapewniają tak potężnego wzrostu wydajności, jak wielu z nas oczekiwało. Co na pewno może dziwić, zwłaszcza gdy pod uwagę weźmiemy wszystkie zmiany i usprawnienia, jakie zaszły w architekturze ZEN5. Co prawda jako jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy można by wskazać dość mocne ograniczenia w limitach energii. Jednak to nie wszystko. Według AMD duży wpływ na wydajność ma mieć również sam system operacyjny, a dokładniej konto, na którym przeprowadzamy testy. Czerwoni współpracują z Microsoftem w celu uprawnienia pracy Windowsa, a dokładniej przewidywania wystąpienia instrukcji warunkowych (z ang. branch prediction). Według informacji wszystkie poprawki trafią do nas już z następną aktualizacją – Windows 24H2. Jednak czy tak jest naprawdę?

Cóż postanowiłem to sprawdzić, zarówno z ciekawości, jak i  by upewnić się, że wyniki w benchmarkach, które gromadzę od lat, zaraz nie trafią do kosza. Internet ostatnio zapłonął po drugim filmie Hardware Unboxed, w którym zmiana systemu miałaby powodować ponad 20% wzrost w przypadku niektórych tytułów. Wydawało mi się to nierealne. By jednak móc potwierdzić czy nowy Windows pozytywnie wpływa na wydajność, potrzebowałem procesora. Co prawda podobne wzrosty powinniśmy zaobserwować również na jednostkach ZEN3 oraz ZEN4, postanowiłem sięgnąć po najnowsze układy AMD. Tak oto w moje ręce trafiły dwa procesory Ryzen 5 9600X oraz najwydajniejsza jednostka ZEN5 – Ryzen 9 9950X.

Ryzen 5 9600X oraz Ryzen 9 9950X – ten najtańszy i najdroższy procesor ZEN5

Jak już wspominałem przy okazji premierowej recenzji układu 9900X, seria Ryzen 5 czy 7 dedykowana jest dla graczy, czy do użytku domowego, natomiast najwydajniejsze jednostki przeważnie trafiają do entuzjastów, czy twórców. I nie ma co się dziwić. Z racji wyższego zegara czy ilości rdzeni, sprawdzają się również w zastosowaniach bardziej półprofesjonalnych. Ale o jakich różnicach w specyfikacji mówimy?

reklama
ProcesorAMD Ryzen 9 9950XAMD Ryzen 5 9600X
Konfiguracja rdzeni16 rdzeni / 32 wątki (2 CCD)6 rdzeni / 12 wątków (1 CCD\)
LitografiaCCD: TSMC N4P
I/O: TSMC N6
CCD: TSMC N4P
I/O: TSMC N6
MikroarchitekturaZen 5 “Granite Ridge”Zen 5 “Granite Ridge”
Zegar Boost5,7 GHz5, 4 GHz
Zegar Bazowy4,3 GHz3,9 GHz
Cache (l2 + l3)16+64MB6+32 MB
TDP170 W65 W
PPT230 W88 W
Wsparcie dla pamięciDual-channel DDR5-5600
192GB
Dual-channel DDR5-5600
192GB

Jak łatwo się można było domyślić te głównie dotyczą konfiguracji oraz ilości dostępnych jednostek obliczeniowych. AMD nie zdecydowało się na zmiany względem poprzednich generacji i  te są niemal identyczne jak w przypadku układów ZEN4. Te dalej korzystają z chipletowej budowy i powstają w fabrykach TSMC. Oznacza to, że układ zbudowany jest z mniejszych bloków. Te zawierające rdzenie obliczeniowe nazywamy CCD, jednak na płytce krzemowej znajdziemy także mostek sterujący I/O. Maksymalna ilość rdzeni w bloku CCD wynosi osiem. Oczywiście dzięki obsłudze technologi SMT ilość obsługiwanych wątków ulega podwojeniu.

Ryzen 5 9600X to 6-rdzeniowy, 12-wątkowy procesor, którego maksymalne taktowanie (boost) wynosi. 5,4 GHz. Jest to tylko 300 MHz mniej od najmocniejszego przedstawiciela rodziny ZEN5 – modelu Ryzen 9 9950X. Co więcej, topowa jednostka AMD posiada aż 16 rdzeni, jednak te zostały podzielone na dwa bloki CCD. Nie dziwi też podwojona ilość pamięci Cache drugiego i trzeciego poziomy w tym przypadku. Mimo że oba procesory dojechały do mnie w wersji box, nie uświadczymy w ich przypadku dołączonego do zestawu układu chłodzenia. 

Windows 24H2 – o co chodzi z optymalizacją? 

Temat na pewno nie jest nowy. Poruszałem go nie raz czy to w przypadku omawiania wcześniejszych jednostek od AMD np. tych posiadających powiększoną pamięć x3D, jak i układów Intela. Byśmy odczuli zmiany i zalety nowych architektur, ich twórcy poniekąd zmuszeni są do współpracy z Microsoftem. Ten przecież wciąż ma spory udział na rynku desktopów, gdy bierzemy pod uwagę domowe platformy.

Jak wspomniałem na wstępie, główna zmiana w Windows 24H2 ma dotyczyć algorytmów przewidywania ścieżki/ rozgałęzień. To jedna z kluczowych technik stosowanych w nowoczesnych procesorach, mająca na celu przyspieszenie wykonywania instrukcji. W procesorze, gdy wykonywana jest instrukcja warunkowa, nie jest od razu wiadomo, który blok kodu powinien być następny. Może to spowodować opóźnienia, ponieważ procesor musiałby czekać za każdym razem na wynik działania przed wykonaniem następnego kroku. Aby zminimalizować te opóźnienia, stosuje się właśnie predykcję tak zwanych gałęzi (z ang branch prediction).

Według AMD sama zmiana tego algorytmu ma przyczynić się nawet na 13% wzrost wydajności, choć minimalna wartość może wynosić zaledwie 3%. Warto też zaznaczyć, że obecnie Microsoft udostępnił aktualizację oznaczoną symbolem KB5041587, która w powinna dodać poprawienie algorytmu do bieżącej wersji okienek. Pamiętajcie jednak, że nie zostanie ona pobrana domyślnie, a wyświetli się wam w oknie Opcjonalne aktualizacje. Poznaliśmy już procesory i wiemy już, na czym polega aktualizacja systemu, przekonajmy się, czy zauważmy różnice w wydajności.

Platforma testowa

  • PŁYTA GŁÓWNA: Biostar X670E Valkyrie
  • RAM: Kingston FURY Beast 2×16 GB 6000 MHz CL 30  
  • KARTA GRAFICZNA: Gigabyte RTX 4080 16 GB Eagle OC
  • DYSK: LEXAR NM800 1 TB, LEXAR NM790 2 TB
  • ZASILACZ: COOLER MASTER MWE GOLD V2 1050 W
  • CHŁODZENIE: Arctic Liquid Freezer II ARGB 360

Każdy z testów został przeprowadzony trzykrotnie, a na wykresach przedstawiane są średnie uzyskane wartości. Oczywiście system standardowo za każdym razem został zainstalowany na świeżo zgodnie z zalecaniami AMD.

W pierwszej kolejności testy w grach. Przecież to w tym zastosowaniu nowa wersja systemu Windows 24H2 miała notować najlepsze rezultaty. Nie powiem, że nie jestem zmieszany. Mogę zapytać gdzie te obiecane wzrosty?! Co prawda podczas testów w rozdzielczości 1080p gdzie najwięcej zależy, od naszego procesora zauważmy, że w przypadku pojedynczych tytułów ilość wyświetlanych klatek rośnie. Jednak w większości przypadków mówimy o granicy błędu pomiarowego.

Tak naprawdę jednym wyjątkiem jest tutaj leciwy już Shadow of the Tomb Rider, a w przypadku Ryzena 9950X również The Last of US Part I.  Warto też zaznaczyć o problemach, na jakie natrafiłem podczas testów na najnowszej wersji Windowsa 24H2. Na obu testowanych procesorach Raturnal uruchamiał się wyłącznie do czarnego ekranu i nic nie mogliśmy zrobić. Komputer pracował cały czas normalnie, jedynie gra miała problem z prawidłowym renderowaniem obrazu. Dodatkowo w przypadku 9600X w taki F1 22 gra wyłączała się zraz po uruchomieniu. Nie bez powodu system 24H2 dalej jest nazywany wersją próbną.

Postanowiłem też czy podobne różnice w wydajności zaobserwujemy, gdy zmienimy rozdzielczość na 1440p. Okazuje się, że w tym przypadku Windows 24H2 sprawdza się jeszcze gorzej. Dalej co prawda różnice oscylują w okolicach błędu pomiarowego, jednak  częściej na niekorzyść nowej wersji okienek.

By zakończyć ostatecznie temat testów na koniec prezentuje również wydajność uzyskaną przez obra procesory w programach i benchmarkach. Ponownie różnice, które zaobserwujemy, są minimalne. 

Jak wynika z moich testów różnice na nowej wersji systemu operacyjnego nie są tak duże, jakich bym się spodziewał, gdy pierwszy raz oglądałem wyniki Hardware Unboxed. Do podobnych wniosków  doszedł również Lipton w ostatnim swoim materiale na YT. 

Niestety zmiana systemu nie odblokuje nam “magicznie” 10% mocy procesorów Ryzen. Do tego musimy pamiętać, że taki wzrost dotyczyć będzie wszystkich układów AMD, nawet tych na gniazdo AM4. Dalej moim największym zarzutem wobec jednostek Ryzen 9000 jest ich słaba wycena, względem poprzedniej generacji. Dla przykładu 6-rdzeniowy 9600X kosztuje niemal 1300 zł, a za 9950X przyjdzie mam zapłacić prawie 2900 zł. To dużo i choć rozumiem, że czerwonym zależało na utrzymaniu pułapu, przy stale rosnących cenach, nie zmienia to faktu, że dla 10% wyższej wydajności, nie opłaca się często dopłacać 30% więcej. Pozostaje nam czekać na premierę modeli x3D, może one bardziej zmienią nasze postrzeganie na nowe układy AMD i sprostają naszym oczekiwaniom.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version