Najnowsze wieści ze świata półprzewodników wskazują na możliwą, przełomową współpracę pomiędzy gigantami – Intel oraz Samsung. W trakcie wizyty w USA, szef Samsunga Lee Jae-Yong zdaje się być blisko podjęcia decyzji o strategicznej inwestycji w firmę Intela, a dokładniej w jej segment pakowania układów scalonych. To ruch, na który branża czeka od miesięcy, zwłaszcza w kontekście rosnącej rywalizacji z tajwańskim TSMC, dominującym na rynku produkcji chipów.
Co to jest pakowanie chipów i dlaczego jest tak ważne?
Pakowanie chipów, zwane technicznie BEOL (Back-End-Of-The-Line), to proces końcowy w produkcji półprzewodników, w którym gotowy układ scalony łączy się z pamięcią i innymi komponentami w kompletny, działający moduł. Dla chipów wykorzystywanych w zaawansowanych aplikacjach, takich jak sztuczna inteligencja, to kluczowy etap, gdyż te układy muszą efektywnie zarządzać dużymi ilościami energii i minimalizować zakłócenia.
Intel od lat rozwija technologie pakowania hybrydowego, w tym zaawansowane łączenia „hybrid bonding”, które pozwalają na zbudowanie bardziej zwartych i wydajnych struktur. Według branżowych źródeł, Samsung widzi w tym świetną okazję do współpracy, zwłaszcza że firma ta nie uzyskała jeszcze aż tak mocnej pozycji w pakowaniu chipów, mimo że radzi sobie świetnie z produkcją samej płytki krzemowej (front-end manufacturing).
Co z innowacjami w podłożu szklanym?
Intel od dawna korzysta z technologii podłoża szklanego (glass substrate). Unikatowego, zaawansowanego materiału, który ma przewagę w stabilności i właściwościach elektromagnetycznych nad tradycyjnymi materiałami. Jak się okazuje, firma licencjonuje tę technologię i ma już w tym zakresie więzi z Samsungiem, po tym jak kluczowi specjaliści od szkła przeszli do koreańskiego giganta. Strumienie spekulacji wskazują, że Intel mógłby wykorzystać inwestycję Samsunga do finansowania dalszych prac badawczo-rozwojowych w tym obszarze, zamiast samodzielnie ponosić wysokie koszty.
Obie firmy mają zdecydowanie czego sobie nawzajem zazdrościć. Samsung to gracz mocny w produkcji kontraktowej najnowszych generacji chipów, znany jednak z problemów z wydajnością produkcji i niemożności realizacji wielkoskalowych zamówień z satysfakcjonującą jakością. Z kolei Intel to lider w pakowaniu oraz innowacjach logistycznych, które mają ogromne znaczenie przy produkcji wymyślnych układów AI.
Współpraca może przełożyć się na powstanie joint venture albo forma inwestycji kapitałowej Samsunga w Intela, podobnie jak to zrobiły Softbank czy rząd USA, który objął 10% udziałów w Intel na początku sierpnia. To znaczące wzmocnienie kapitałowe pozwoli Intelowi nie tylko oddechnąć, ale też lepiej konkurować z TSMC na globalnym rynku.
Potencjalne partnerstwo Samsunga i Intela to nie tylko dobra wiadomość dla obu firm, ale i otwarcie nowego frontu w globalnej rywalizacji o dominację na rynku chipów, zwłaszcza tych wspierających rozwój sztucznej inteligencji.
