reklama

Szukasz smartwatcha, który nie zrujnuje budżetu, ale nadal oferuje wszystko, czego potrzebujesz na co dzień i podczas treningu? Motorola twierdzi, że ma dla ciebie idealne rozwiązanie – Moto Watch Fit właśnie trafił do sprzedaży w Polsce i może nieźle namieszać w segmencie niedrogich „wearables”.

Elegancja, funkcjonalność i… 16 dni działania!

Moto Watch Fit to sprzęt, który wyróżnia się na pierwszy rzut oka – smukła, aluminiowa koperta, ekran OLED 1,9″ z jasnością 1000 nitów i stylowy pasek w kolorze Pantone Trekking Green sprawiają, że smartwatch wygląda znacznie drożej, niż wskazuje jego cena. Co więcej, w zestawie znajdziesz adapter do pasków 22 mm, więc bez problemu dopasujesz go do własnego stylu.

Jednak wygląd to tylko początek. Moto Watch Fit oferuje aż ponad 100 trybów sportowych, monitorowanie snu, tętna, kroków i spalonych kalorii, a wbudowany moduł GPS pozwala śledzić aktywność bez konieczności zabierania telefonu. Całość działa nawet do 16 dni na jednym ładowaniu, co wyróżnia go na tle wielu konkurentów.

reklama

Gotowy na każde warunki

Zegarek został zaprojektowany z myślą o osobach aktywnych. Wytrzymałe szkło Corning Gorilla Glass 3, wodoszczelność do 5 ATM i odporność na kurz potwierdzona normą IP68 sprawiają, że bez obaw możesz zabrać go na basen, w góry czy poranny jogging w deszczu.

Moto Watch Fit współpracuje ze smartfonami z Androidem – pozwala szybko podejrzeć powiadomienia, sterować muzyką czy aparatem. A dzięki aplikacji Moto Watch (wymaga Androida 12 lub nowszego), konfiguracja i personalizacja zegarka jest szybka i intuicyjna.

Gdzie kupić?

x-k kosztuje jedynie 349 zł i jest dostępny w oficjalnej dystrybucji – znajdziesz go m.in. w RTV EURO AGD, X-KOM, Sferis i wkrótce także w Media Expert.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version