W końcu ten moment musiał nadejść. Wraz z premierą nowych procesorów Intela, po raz kolejny czeka nas wymiana całej platformy. Jednak w tej recenzji nie skupimy się na samych jednostkach rodziny Arrow Lake. Dziś przyjrzymy się dokładniej nowej płycie głównej, która będzie stanowiła trzon naszej nowej redakcyjnej platformy testowej.
Konstrukcja nie byle jaka, bo mówimy o serii Masters od AORUS, bądź jak kto woli od Gigabyte. Mocna sekcja zasilania, Wi-Fi 7, dopracowany BIOS, łatwość rozbudowy czy duża ilość portów rozszerzeń to tylko kilka zalet tej płyty głównej wyposażonej w gniazdo LGA1851. Pora się przekonać jak wypadnie w testach.
Gigabyte Z890 – co nowego?
Tajwański producent – Gigabyte przygotował aż szesnaście nowych płyt głównych wyposażonych w chipset Z890 na premierę nowej generacji procesorów Core Ultra 200S. Oprócz testowanej Z890 AORUS MASTER, która jest przedstawicielem topowych jednostek, w ofercie znajdziemy również modele bardziej budżetowe (seria UD). Nie zabrakło modeli w kolorze białym, podobnych do ostatnio testowanego X870 AORUS ELITE WIFI7 ICE, więc każdy znajdzie coś dla siebie.
To, co wyróżnia nowe płyty główne, poniekąd wynika ze specyfikacji samego chipsetu czy obsługiwanych procesorów. Oczywiście największą nowością jest nowe gniazdo LGA1851. To w nim będziemy instalować nowe jednostki Core Ultra. Dzięki temu mamy dostęp do 48 linii PCIe łącznie. Warto wspomnieć, że aż 20 jest obsługiwanych w standardzie PCIe 5.0. Oznacza to, że karty graficzne nowej generacji z obsługą PCIe nie będą ograniczone do ośmiu pasm przy jednoczesnym korzystaniu ze slotu na dyski NVMe. Oczywiście nie zabrakło również wsparcia dla Wi-Fi 7, szybkich portów USB czy w droższych modelach Thunderbolt. Pora się przekonać, na co stać naszą testowaną płytę
Gigabyte Z890 AORUS MASTER
Płyta dotarła do nas w dość niewielkim jak na dzisiejsze standardy, kolorowym pudełku przyozdobionym logiem serii Aours. Samo opakowanie to konstrukcja dwukomorowa, a po otwarciu pokrywy znajdziemy płytę główną. Pod spodem znajdują się posegregowane akcesoria. Oprócz samej Z890 AORUS MASTER znajdziemy tutaj skróconą instrukcję instalacji, kable SATA, dodatkowe sondy temperatury, czy do pomiaru głośności, czy antena dla karty Wi-Fi. Producent dodaje również dodatkowy, 40-milimetrowy wentylator na specjalnym uchwycie, który umieszczamy przy pamięci RAM. Ma on wspomagać chłodzenie modułów DDR5, co ma przyczynić się do osiągnięcia wyższych prędkości.
Płyta główna Gigabyte Z890 AORUS MASTER to pełnowymiarowa konstrukcja ATX o wymiarach 30,5 x 24,4 cm. Od razu widać, że mamy do czynienia z topowym modelem. Ten zbudowany został w oparciu o ośmiowarstwową płytkę drukowaną (PCB), w które zwiększono zawartości miedzi. Jak nie raz powtarzałem, pomaga to nie tylko w utrzymaniu jakości sygnału, ale przede wszystkim w lepszym rozprowadzaniu ciepła. Na szczęście wraz z nowym gniazdem Intel LGA1851, nie zmienił rodzaj mocowania chłodzenia procesora. Układów Arrow Lake standardowo wykorzystują otwory montażowe 78 x 78 mm. Jest to dobra wiadomość, ponieważ nie wymusza to użycia nowego chłodzenia, a większość rozwiązań dostępnych na rynku będzie kompatybilne z nowymi płytami głównymi.
Od góry nowa konstrukcja od Gigabyte jest niemal w całości zabudowa. Szare radiatory skrywają nie tylko sekcję zasilania, ale także przestrzeń pomiędzy slotami PCie. Wyraźnie wyróżnia się na nich logo serii AORUS, które po włączeniu ujawnia efektowne podświetlenie ARGB, które na pewno wielu użytkownikom przypadnie do gustu.
Obok gniazd pamięci RAM znajduje się ekran kodów POST i przycisk Start, co docenią użytkownicy korzystający z otwartych platform testowych. Kontynuując naszą wycieczkę po krawędzi, natkniemy się na 24-pinowe złącze zasilania ATX dla płyty, dwa pionowe porty USB 3.1 Gen1 i USB 3.2 Gen 2×2 (20 Gb/s) Typ-C do podłączenia przedniego panelu. Zaraz za nim, podobnie jak na nie dawno testowanym modelu X870 AORUS ELITE WIFI7 ICE znajduje się złącze HDMI. Po co? Coraz większą popularnością cieszą się przecież różne panele informujące o pracy naszej płyty głównej. Te dodatkowe ekrany często instalujemy w naszych obudowach, jednak pojawia się problem, jak podłączyć wyświetlacz pod kartę graficzną.
Pamiętajmy, że większość procesorów Intel posiada zintegrowany układ graficzny, który to przeważnie w naszym komputerze się „nudzi”. Nic nie stoi na przeszkodzie, by to on odpowiadał za wyświetlanie naszego sensor panelu. Umieszczenie gniazda wewnątrz obudowy na pewno ułatwia cały proces, za co trzeba docenić konstrukcje od Gigabyte. Warto też nadmienić, że jest to jedyne złącze HDMI, które występuje na płycie głównej, i tylko dzięki jego obecności byłem w stanie w naszej premierowej recenzji procesorów Core Ultra sprawdzić wydajność zintegrowanego układu graficznego, bez konieczności sięgania po adaptery z USB-C.
Jak zapewne wiecie, nowe procesory Intela obsługują wyłącznie pamięci DDR5. Nowością jest obsługa nie tylko standardowych modułów UDIMM, ale także CUDIMM. Dzięki obecności dodatkowego układu odpowiadającego za zegar, pamięci te są w stanie osiągać jeszcze wyższe prędkości sięgające nawet ponad 9000 MT/s. Ponieważ nowy standard operuje na dużo wyższych częstotliwościach zegara, producent zdecydował się na użycie gniazd wykorzystujących technologię montażu powierzchniowego – SMT. Dzięki temu zyskujemy lepszą spójność sygnału oraz mniejsze jego tłumienie. Zastosowanie takich gniazd pozwala również uniknąć zakłóceń pochodzących z innych komponentów. Aby zapobiec ich łatwemu uszkodzeniu, zostały one dodatkowo wzmocnione metalowym obramowaniem, choć tylko w przypadku dwóch z czterech dostępnych gniazda DIMM. Maksymalna obsługiwana pojemność sięga 256 GB. Gigabyte zadeklarował wsparcie dla częstotliwości taktowania 6400 MHz w trybie normalnym i nawet 9500 MHz dzięki wsparciu dla podkręcania modułów.
Zasilanie jest dostarczane do płyty głównej przez główne i dwa dodatkowe złącza ATX zgodnie ze schematem 24 + 8 + 8. Jak już wspomnałem na wstępie, płyta Gigabyte posiada bardzo solidnie zbudowaną sekcję zasilania dla procesora. Ten w pełni cyfrowy układ bazuje łącznie na 21 fazach, z czego aż 19 odpowiada za sterowanie głównym napięciem jednostki centralnej.
Głównym zasilaniem steruje kontroler RAA229130. Podsystem zasilania rdzeni procesora realizowany jest w 18 fazach przez 105-amperowe inteligentne układy DRmos SPS. Co prawda sam producent podaje, że zasilanie procesora pracuje w trybie Digital Twin VRM. Oznacza to, że zapewne mamy do czynienia z dublowaniem faz. Możemy założyć, że jest to konstrukcja zdolna do zarządzania 9 niezależnymi liniami zasilania z dwiema dodatkowymi dla zintegrowanego układu graficznego oraz napięciu szyny systemowej (system agent – SA).
Za chłodzenie sekcji zasilania odpowiadają spore radiatory wykonane w całości z aluminium. Są one ze sobą połączone za pomocą 8 mm rurki cieplnej. Co prawda można im zarzucić małą powierzchnię oddawania ciepła (słabe ożebrowanie), jednak nie zauważyliśmy negatywnego wpływu na wydajność. Warto też zauważyć, że Gigabyte zdecydowało się na zastosowanie thermopada, który może pochwalić się wysoką przewodnością cieplną (7 W/mK) , nie tylko na MOSFET’ach, ale i na dławikach.
Jak już wspomniałem, dolną połowę płyty zakrywają osłony i radiatory. Po lewej stronie znajduje się plastikowa zabudowa zakrywająca sekcję audio. To tam umiejscowiony jest kodek Realtek ALC1220, flagowy układ audio najnowszej generacji. Płyta zawiera przetwornik cyfrowo-analogowy ESS ES9118 do obsługi słuchawek o wyższej impedancji. Nie zabrakło również wsparcia dla dźwięku przestrzennego, czy kompatybilności ze standardem DTS:X Ultra.
Skoro omawiamy już układy występujące na płycie Gigabyte Z890 AORUS MASTER, warto wspomnieć, że w przypadku kontrolera sieciowego postawiono na 10 Gbitowego Intela Marvell’a AQtion AQC113C. Wartym wspomnienia jest również układ Intela BE200NGW. Ten kompleksowy adapter bezprzewodowy, zapewnia nie tylko kompatybilność z najnowszym standardem Wi-Fi 7 (802.11a/b/g/n/ac/ax/be), ale także Bluetooth 5.4.
Płyta główna Gigabyte Z890 AORUS MASTER została wyposażona w trzy gniazda PCIe. Z trzech pełnowymiarowych złącz, tylko pierwsze zapewnia pełne wsparcie szesnastu linii. Warto zaznaczyć, że to jest w pełni kompatybilne ze standardem PCIe 5 generacji dla nadchodzących kart graficznych. W celu zapewnienia lepszej jakości sygnału Gigabyte postawił na montaż w technice powierzchniowej – SMT. Dodatkowo oba pełnowymiarowe sloty zostały wzmocnione przez metalową ramkę, która ma zapobiec wyrwaniu np. podczas transportu. Nie zabrakło również przycisku ułatwiającego wypięcie dużej karty graficznej ze slotu. Pozostałe gniazda pracują w trybie PCIe 4.0 i 3.0 z prędkościami x4/x1.
Nowy Gigabyte AORUS Master wzorem większości topowych konstrukcji bazujących na układzie Z890, otrzymał aż 5 gniazda obsługującej dyski M.2. Wszystkie złącza obsługują najpopularniejsze wymiary nośników takie jak 2242/2260/2280. Warto zaznaczyć, że trzy porty są kompatybilne również ze standardem 22110, co jest dobrą wiadomością dla nielicznych posiadaczy dysków Intel z serii Optane. Pierwszy slot pracuje w trybie PCIe Gen 5.0 i jest podłączony bezpośrednio z procesorem. Pozostałe dwa gniazda korzystają również z podłączenia z jednostką centralną, jednak są kompatybilne z 4 generacją złącza PCIe. Dwa dodatkowe złącza dla dysków NVMe także są zgodne z PCIe 4.0, ale ich połączenia realizowane są przez chipset.
Miłym dodatkiem jest wyposażenie slotów M.2 w narzędziowy system montażu. Co warto zaznaczyć, śrubokręt nie będzie potrzebny nawet do zdjęcia radiatorów. Jak już wspomniałem, każdy ze slotów M.2 wyposażony jest w radiator. Te również zostały wyposażone w thermopady o wysokiej wydajności co przekłada się na stabilną pracę i niskie temperatury nośników znajdujących się pod nimi.
Jakby pięć gniazd dla dysków M.2 było dla was niewystarczające, przy krawędzi znajdziemy cztery dodatkowe porty SATA. Dodatkowe nośniki możemy połączyć w macierz RAID a obsługiwane typy to 0/1/5/10.
Jak przystało na topową konstrukcję, to ta może pochwalić się całkiem imponującym zestawem złącz. Gigabyte umieściło tutaj aż dziewięć portów do podłączenia wentylatorów. Nie ma zatem najmniejszego problemu, by skorzystać z nich do podłączenia nawet rozbudowanego systemu chłodzenia cieczą, wyposażonego nawet w cztery mocne pompy. Co więcej, na płycie AORUS Master znajdziemy aż cztery złącza ARGB (5v) i jedno standardowe dla 12 V pasków ledowych. Producent umieścił na PCB również dwa złącza do pomiaru temperatury (2 czujniki w zestawie), jedno złącze czujnika poziomu hałasu.
Tylny panel I/O zapewnia odpowiednia ilość złącz, do podłączenia urządzeń zewnętrznych. Znajdziemy tutaj:
- złącza do podłączenia zewnętrznej anteny Wi-Fi
- Optyczne wyjście S/PDIF
- 2 x USB 4.0 / Thuderbolt 4 Typ-C Port (40 Gb/s)
- 6 x USB 3.2 Gen2 Typ-A 10 Gb/s
- 4 x USB 3.2 Gen1 Typ-A 5 Gb/s
- 2 x USB 2.0
- 1 x przycisk do fukcji BIOS Flashback
- 1 x przycisk do resetowania BIOS (Clear CMOS)
- 2 x gniazd audio 3,5 mm
- 1 x RJ-45 10 Gbit LAN
Testy i podkręcanie
Każdy test był 3-krotnie powtarzany, a na wykresach są prezentowane uśrednione wyniki.
Przejdźmy zatem teraz do testów w grach i benchmarkach 3D, które były przeprowadzane w rozdzielczości 1080p oraz 1440p.
Gigabyte Z890 AORUS MASTER jest pierwszą przetestowaną przeze mnie płytą, obsługująca nowe procesory Intela. Uzyskane wyniki będą dla nas punktem odniesienia w naszych następnych testach.
Oczywiście nie mogło się obejść bez próby podkręcania na testowanej płycie głównej. Od razu mogę powiedzieć, że proces ten nie należy do najprostszych, choć może to wynikać z dość krótkiego obeznania się z całą platformą, jak i procesorem Core Ultra.
Finalnie rezultaty nie są wybitne udało się “zmusić” układ Intela Core 285K, do pracy z mnożnikiem 55X dla wszystkich rdzeni performance, oraz 48x dla jednostek efficient. Ograniczeniem okazała się temperatura, która po podniesieniu limitów mocy drastycznie wzrosła. Na pewno do tematu OC jednostek Core Ultra wrócę, gdy tylko nasza platforma zostanie uzupełniona już na stałe egzemplarzem procesora.
Dużo ciekawiej wygląda kwestia podkręcania pamięci. Mimo że w testach wykorzystałem moduły UDIMM, te bez problemu były w stanie pracować z taktowaniem wynoszącym nawet ponad 8000 MHz. Co w samo w sobie na platformie wyłożonej w 4 gniazda pamięci RAM jest już wynikiem imponującym. Jestem ciekaw jak w takim razie sprawdziłby się kości CUDIMM. Trzeba będzie sprawdzić. Szkoda, że zintegrowany kontroler pamięci procesorów Core Ultra jest tak wolny, ale to nie miejsce na taką dyskusję.
Podsumowanie
Gigabyte Z890 AORUS MASTER to bardzo wydajna i mocno doposażona płyta główna. Na początek przejdźmy przez najbardziej zauważalne z zalet: mocna sekcja zasilania, bogactwo nowoczesnych interfejsów i technologii – takich jak DDR5, PCIe 5.0, Wi-Fi 7, Thunderbolt4 czy obecność 10 Gbit’owego LAN.
Największym minusem poza wydajnością samych procesorów Core Ultra może okazać się cena. Niestety topowe modele płyt głównych opartych o chipset Z890 nierzadko przekraczają 3000 zł. Choć tutaj czeka nas miła niespodzianka, to wciąż okolice 2800 zł nie należy traktować jako “tanio”.
Pamiętajmy jednak o tym, że konstrukcja ta nie jest przeznaczona dla wszystkich. Takie płyty kupują zwykle entuzjaści, dla których liczy się nie tylko wydajność, ale często także właśnie aspekt wizualny, czy dodatkowe funkcje mają większe znaczenie. Mimo wysokiej ceny postanowiłem przyznać wyróżnienie „Polecany produkt”. Bo jak nie polecić płyty, która ma prawie wszystko i spełni oczekiwania nawet tych najbardziej wymagających.
