reklama

Czy tablet jest zbędnym gadżetem, który po kilku miesiącach ląduje w szufladzie, przykryty kurzem i zapomnieniem? Wiele osób ma takie doświadczenia. Przez lata tablet balansował na granicy bycia dużym smartfonem i małym laptopem, ale bez pełni funkcjonalności żadnego z nich. Dziś jednak nowoczesne urządzenia takie jak HUAWEI MatePad 12 X 2025, udowadniają, że to tylko mit. Sprawdzam, co zmieniło się w tej kategorii i dlaczego rok 2025 może być idealnym momentem na powrót do tabletu.

Co jest nie tak z twoim tabletem?

Jeśli twój tablet służy głównie jako rodzinna, interaktywna ramka na zdjęcia, albo jako przycisk do papieru, nie jesteś sam. Jak pokazują dane, wielu Polaków z grupy wiekowej 35-50 lat ma co najmniej 5-letni tablet (22%), a spory odsetek nie używa swojego urządzenia, bo działa zbyt wolno (20%). 

Trudno się temu dziwić, bo tablet miał być oknem na świat, mobilnym centrum rozrywki i kieszonkowym biurem w jednym, a rzeczywistość szybko zweryfikowała te obietnice. Aplikacje uruchamiały się w żółwim tempie, bateria ledwo wytrzymywała do połowy dnia, a realnych zastosowań było jak na lekarstwo. Tak właśnie sprzęt, który miał zrewolucjonizować naszą codzienność, wylądował w szufladzie. 

reklama

Przyznam szczerze, że sam już byłem gotów umieścić tablety na cmentarzu techniki, tak jak kiedyś trafiły tam walkmany, odtwarzacze MP3, czy klasyczne telefony, ale kilku producentów z uporem maniaka stara się nas przekonać, że tablet może nam się naprawdę przydać i największą aktywność w tym temacie zauważyłem w ostatnim czasie u Huawei i wiecie co? Tablet, który u mnie był synonimem frustracji, teraz jest symbolem wygody i kreatywności. 

Tablet na nowo

Dlatego i tobie radzę – zapomnij o wszystkim, co kojarzyło ci się ze starymi tabletami. Współczesne tablety to już nie te same, ospałe urządzenia sprzed lat, a pełnoprawne narzędzia, które z powodzeniem mogą uzupełnić, a czasem nawet zastąpić, laptopa czy smartfona. Ich największą siłą jest bowiem wszechstronność i intuicyjność. Idealnym tego przykładem jest “świeżutki” HUAWEI MatePad 12 X 2025 – najnowszy tablet w portfolio Huawei, który w zasadzie już po wyjęciu z pudełka oferuje nam funkcje i zalety przynajmniej trzech urządzeń. 

Z jednej strony, po podłączeniu klawiatury (pełniącej też funkcję etui), tablet zamienia się w lekkiego i wygodnego laptopa. Możesz na nim komfortowo pisać (klawisze mają bardzo wygodny skok), edytować dokumenty i pracować z kilkoma oknami jednocześnie.

 Z drugiej strony, zachowuje wszystkie zalety smartfona: jest niezwykle mobilny, łatwy w obsłudze, ma dotykowy ekran, uruchamia się w mgnieniu oka i oferuje długi czas pracy na baterii, o którym użytkownicy laptopów mogą tylko pomarzyć. To idealne połączenie produktywności z mobilnością.

No i jeśli szukałeś cyfrowego szkicownika, czy notatnika, to też już nie musisz, bo MatePad 12 X 2025 w wersji z rysikiem M-Pencil Pro oraz matowym ekranem i aplikacjami takimi jak GoPaint czy HUAWEI Notatki staje się znakomitym narzędziem kreatywnym, zarówno dla profesjonalistów, amatorów, jak i najmłodszych.

Byłbym zapomniał, pewnie pomyślicie – “wszystko ładnie, pięknie, ale przecież nie działają tu aplikacje Google”, tylko że to nie prawda. Przylgnął do sprzętu Huawei taki mit, ale ma on tyle wspólnego z prawdą, co ja z baletem. Wystarczy zaledwie parę kliknięć w aplikacji AppGallery i możecie pobrać niemal dowolną aplikację Google, z której korzystacie na co dzień– nie ma z tym najmniejszego problemu, a wszystko działa płynnie i bez żadnych problemów. Jeśli to was powstrzymywało przed sprawdzeniem tabletów Huawei, to zupełnie niepotrzebnie.

Rewolucja, o której nie miałeś pojęcia

Jednak prawdziwa rewolucja dokonała się tam, gdzie patrzymy najczęściej – na ekranie. Tablety Huawei w zasadzie słyną już z matowych ekranów PaperMatte i nie inaczej jest w przypadku MatePad 12 X 2025. Do naszej dyspozycji mamy 12-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 2800 x 1840 pikseli i proporcjach 3:2, które są lepsze do pracy z dokumentami czy nauki niż tradycyjne 16:9.

Zamiast technicznego żargonu, skupmy się jednak na realnych korzyściach, które obalają mit o gorszej jakości matowych matryc. Wyobraź sobie – oglądasz film w pociągu, a w ekranie nie odbija się słońce zza okna. Brzmi dobrze, prawda? Albo – pracujesz w kawiarnianym ogródku czy na balkonie i nie musisz mrużyć oczu, żeby cokolwiek zobaczyć. Czytasz e-booka lub przeglądasz notatki przez kilka godzin i nie czujesz tego charakterystycznego zmęczenia i pieczenia oczu. Tak właśnie działa matowy ekran PaperMatte w HUAWEI MatePad 12 X 2025 – brak refleksów, lepsza widoczność w każdych warunkach oświetleniowych, a do tego nasycone kolory i jakość wyświetlanego obrazu porównywalną z błyszczącymi wyświetlaczami. Jeśli miałby wybrać jedną rzecz z tego tabletu, którą powinien mieć każdy sprzęt, to byłby właśnie ten ekran. 

Dla kreatywnych i nie tylko

Można śmiało powiedzieć, że tablety od Huawei, takie jak najnowszy MatePad 12 X 2025, otwierają zupełnie nowe rozdanie. To już nie są tylko proste gadżety do konsumpcji treści. Dzięki połączeniu rewelacyjnego, matowego ekranu, wysokiej jakości wykonania i bogatych zestawów sprzedażowych (domyślnie z klawiaturą w komplecie), stają się wszechstronnymi narzędziami.

Świetnie sprawdzą się w rękach osób lubiących rysować, studentów robiących notatki czy menedżerów edytujących prezentacje. Ale ich największą zaletą jest to, że na nowo definiują użyteczność dla każdego z nas. Niezależnie od tego, czy chcesz wygodnie obejrzeć serial w ogrodzie, przeczytać książkę bez męczenia wzroku, czy szybko odpisać na maila w kawiarni – nowoczesny tablet jest na to gotowy. Z trudem przychodzi mi też wyobrażenie sobie lepszego sprzętu rodzinnego, z którego może korzystać każdy, nawet najmłodszy użytkownik. 

Jeśli więc masz w szufladzie stary, nieużywany tablet, to czas się go pozbyć i zastąpić nową generacją. Szczególnie że premiera HUAWEI MatePad 12 X 2025 to do tego znakomita okazja. Tablet w wersji 12 GB / 256 GB z klawiaturą w zestawie wyceniono na 2499 zł, a zestaw z klawiaturą i rysikiem M-Pencil Pro na 2799 zł. Jeśli jednak kupicie go w okresie od 6 października do 2 listopada, to możecie liczyć na 200 złotych rabatu i słuchawki HUAWEI FreeBuds SE 3 w prezencie. Brzmi dobrze? To posłuchajcie jeszcze tego – studenci mogą skorzystać z kolejnej, 15% zniżki na zakup tego tabletu, a po więcej szczegółów zachęcam do udania się na oficjalną stronę Huawei

Materiał powstał we współpracy z Huawei.

Share.

Łączenie pasji z pracą to marzenie wielu ludzi, a ja mam to szczęście, że udało mi się to osiągnąć. Obecnie jako redaktor naczelny w 3D-Info.pl. Jeśli zobaczycie moje nazwisko przy artykule, to możecie być pewni, że dotyczyć on będzie najczęściej tematyki gamingowej, chociaż nie zabraknie też informacji i ciekawostek ze świata filmów i seriali. Ogólnie nic co popkulturowe nie jest mi obce.   Najczęściej skupiam się na obszernych i stale aktualizowanych materiałach dotyczących konkretnych gier, filmów i seriali, jak choćby: Starfield, 3. sezon Wiedźmina czy Black Mirror 6, tak abyście w jednym miejscu mieli wszystkie najważniejsze informacje dotyczące danej produkcji. Wiele radości sprawia mi możliwość dzielenia się z wami moim wrażeniami, dlatego też regularnie przygotowuję recenzje, jak choćby tą poświęconą grze The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom.   Moja ścieżka zawodowa nie jest przypadkowa. Ukończyłem studia na kierunkach dziennikarstwo i kulturoznawstwo, co idealnie wpasowuje się w moje pasje i zamiłowania. Karierę zawodową zacząłem jeszcze na studiach. Pierwszym serwisem technologicznym, który mnie przygarnął był portal PCArena.pl. W kolejnych latach zajmowałem się kilkoma mniejszymi i większymi projektami, w tym miałem okazję pisać dla magazynu Mobility czy serwisu PCWorld.pl.   Jak już wspominałem praca to moja pasja, więc pewnie nie zaskoczy was wiadomość, że najwięcej z wolnego czasu spędzam przy konsoli bądź PC, zagrywając się w RPG, souls-like'i, gry akcji i w zasadzie wszystko, co mi wpadnie w ręce. Nie pogardzę również dobrym filmem, serialem, książką czy planszówką (choć na te ostatnie mam zdecydowanie za mało czasu). Staram się również utrzymać odpowiednią formę dlatego najlepszą formą relaksu, jest dla mnie wizyta w siłowni.

Exit mobile version