reklama

Wyobraźcie sobie sztuczną inteligencję, która nie tylko mówi po polsku, ale rozumie nasze niuanse, konteksty kulturowe i specyfikę języka lepiej niż cokolwiek innego. To nie przyszłość – to teraźniejszość dzięki Bielik.AI. A teraz ten flagowy, polski projekt otwartych dużych modeli językowych (LLM) zyskuje potężne wsparcie! Billennium, lider polskiego IT o globalnym zasięgu, ogłosił strategiczną współpracę z Fundacją SpeakLeash, twórcą Bielika. To nie tylko biznesowa umowa, to ważny krok w budowaniu realnej, bezpiecznej alternatywy w dziedzinie AI dla Polski.

Bielik.AI: Polska odpowiedź na światowe wyzwania

Od 2022 roku Fundacja SpeakLeash intensywnie pracuje nad Bielik.AI – rodziną dużych modeli językowych (LLM) zaprojektowanych z myślą o języku polskim. Co wyróżnia Bielika na tle konkurencji? Przede wszystkim, jego wyjątkowa skuteczność w operowaniu polszczyzną oraz jej lokalnymi niuansami. Modele te zostały wytrenowane na unikalnym, własnym zbiorze danych, co sprawia, że są bezkonkurencyjne w naszym języku, dorównując efektywnością światowym liderom. Mało tego, w językach takich jak niemiecki czy czeski Bielik przewyższa lokalne modele rodzimych dostawców.

Ale to nie wszystko! Fundacja SpeakLeash stawia na pełną otwartość. Wszystkie elementy systemu – od zestawów danych, przez benchmarki, po oprogramowanie do trenowania modeli – są w pełni dostępne i darmowe. To podejście open-source, jak podkreśla Sebastian Kondracki, prezes Fundacji SpeakLeash, ma kluczowe znaczenie dla przyspieszenia cyfryzacji Polski i zapewnienia jej technologicznej suwerenności. Billennium, wchodząc w to partnerstwo, jasno deklaruje długofalowe zaangażowanie w otwarte projekty AI.

reklama

Od mikro do multimodalności: Techniczne detale Bielika

’Rodzina Bielik.AI to nie tylko jeden model, to cała gama rozwiązań. Znajdziemy tu mikro modele o 1,5 miliarda i 4,5 miliarda parametrów, które z powodzeniem można uruchomić nawet na urządzeniach o mniejszej mocy. Dla bardziej zaawansowanych zastosowań dostępny jest kompaktowy model z 11 miliardami parametrów. Co więcej, Fundacja SpeakLeash już rozpoczęła prace nad modelem multimodalnym, który w pierwszej kolejności umożliwi analizę zdjęć. Wszystkie modele są publikowane na licencji Apache 2.0 i dostępne m.in. na popularnych serwisach takich jak HuggingFace.

Jednym z przełomowych elementów, począwszy od wersji 2.5, jest możliwość działania Bielika w formie agenta (agentic AI). To otwiera zupełnie nowe perspektywy zastosowań, od automatyzacji procesów po bardziej złożone interakcje z użytkownikiem. Wyobraźcie sobie chatboty, które nie tylko odpowiadają na pytania, ale aktywnie działają, opierając się na kontekstowej wiedzy!

Praktyczne zastosowania i strategiczne znaczenie

Partnerstwo Billennium z Fundacją SpeakLeash otwiera drzwi do szerokiego wdrożenia Bielika w kluczowych obszarach:

  • Sektor publiczny: automatyzacja przetwarzania dokumentów, usprawnienie obsługi obywateli, szybsza i efektywniejsza komunikacja między instytucjami.
  • Cyberbezpieczeństwo i obronność: zmniejszenie zależności od zagranicznych dostawców, zwiększenie bezpieczeństwa danych i suwerenności technologicznej. Co ciekawe, Billennium już opracowało pierwsze rozwiązania oparte na Bieliku dla sektora obronnego, w tym chatbota dedykowanego siłom zbrojnym, minimalizującego ryzyko dezinformacji.
  • Polski biznes: zautomatyzowana obsługa klienta w języku polskim, precyzyjna analiza dokumentów prawnych, lepsze dopasowanie rozwiązań AI do lokalnych potrzeb.

Jak podkreśla Bartosz Łopiński, prezes Billennium, to nie tylko projekt technologiczny, ale element długofalowej strategii budowania niezależnej, bezpiecznej i w pełni lokalnej sztucznej inteligencji. W obliczu rosnącego tempa globalnych prac nad AI, wspieranie lokalnych rozwiązań takich jak Bielik.AI jest kluczowe dla utrzymania konkurencyjności i zabezpieczenia niezależności technologicznej Polski.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version