reklama

Jeśli szukasz słuchawek, które zaoferują nie tylko świetny design i komfort noszenia, ale przede wszystkim brzmienie na najwyższym poziomie – właśnie je znalazłeś. Beyerdynamic AVENTHO 300 to najnowsza propozycja od niemieckiego specjalisty audio, która przenosi jakość dźwięku prosto ze studia nagraniowego do twoich uszu.

Przestrzenne brzmienie jak w kinie

Sekretem AVENTHO 300 jest przetwornik STELLAR.45, ten sam, który wykorzystywany jest w profesjonalnych słuchawkach studyjnych Beyerdynamic. Dzięki niemu usłyszysz każdy detal – od delikatnych smyczków po głębokie basy. Dodatkowo, technologia Dolby Atmos z Head Tracking sprawia, że dźwięk otacza Cię w 3D, a ruch głowy wpływa na wrażenia przestrzenne. Czy to gra Hans Zimmer czy Twój ulubiony podcast – poczujesz się jakbyś uczestniczył w audycji na żywo!

Wsparcie dla kodeków aptX Lossless i aptX Adaptive gwarantuje bezstratne przesyłanie muzyki, a adaptacyjne ANC wycisza nawet ruchliwe otoczenie. A gdy chcesz zachować kontakt z otoczeniem, wystarczy przełączyć się na Tryb Transparency.

reklama

Komfort na lata i smart funkcje

AVENTHO 300 to nie tylko dźwięk. Ergonomiczne nauszniki z miękką pianką i pałąk z pamięcią kształtu sprawiają, że słuchawki znikają na uszach nawet po kilku godzinach. Do tego 50 godzin pracy na baterii (z włączonym ANC!) i Bluetooth 5.4 z funkcją łączenia dwóch urządzeń naraz – idealne dla multitaskerów.

Chcesz personalizować ustawienia? Aplikacja Beyerdynamic pozwala dostosować profile dźwięku do twojego gustu. A po złożeniu słuchawek zmieszczą się nawet w małej torbie. AVENTHO 300 to propozycja dla tych, którzy nie godzą się na kompromisy. Jedyny problem – cena? Słuchawki zostały wycenione na 1749 zł. Choć zakup AVENTHO 300 powinien być traktowany bardziej jako inwestycja w sprzęt, który posłuży latami. Dostępne w czerni i szarości, już teraz w polskich sklepach.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version