reklama

Choć do premiery Atari 2600+ dzielą nas jeszcze dwa miesiące, to oficjalny dystrybutor sprzętu PLAION, postanowił udostępnić możliwość składania zamówień przed premierowych. Co wyróżnia nową retro konsolę na rynku?

Oficjalna premiera Atari 2600+ ma nastąpić 17 listopada 2023 roku. Jednak biorąc pod uwagę ogromne zainteresowanie sprzętem, producent postanowił umożliwić składanie zamówień przedpremierowych w większości sklepów w Europie. Co wyróżnia Atari 2600+ na tle innych retro konsolek na rynku i czemu warto zainteresować się właśnie tym sprzętem?

Atari 2600+ to niezwyczajny emulator

Co by nie mówić przez ostatnie lata rynek został zalany rozwiązaniami retro konsol czy komputerów. Te jednak przeważnie okazywały się małymi “Android Boxami” z zamkniętą i dość mocno ograniczoną biblioteką tytułów. Dodatkowo rozwiązania te często korzystały ze słabej jakości emulatorów, które co by nie mówić pozostawiały wiele do życzenia, jeżeli chodzi o jakość obrazu czy nawet imput lag w uruchamianych grach.

reklama

Widać, że Atari 2600+ celuje w sentyment najwierniejszych fanów tego kultowego komputera z początku lat 80 ubiegłego wieku. Co prawda specyfikacja techniczna może nie jest imponująca, ponieważ producent postawił na 4 rdzeniowy procesor Rockchip 3128 SOC czy 256 MB pamięci. Pamiętajmy jednak, że oryginalna konsola posiadała zaledwie 128 bajtów RAM oraz 8 -bitową jednostkę centralną pracującą z zegarem 1,19 MHz. Wiec mocy powinno nam wystarczyć.

Zmiany te mają pozwolić na bezproblemowe podłączenie konsoli Atari 2600+ do nowoczesnych telewizora, który to tez działa w zupełnie innych proporcjach niż ekrany CRT używane w latach 80. To, co jednak najbardziej wyróżnia Atari 2600+ na tle konkurencji to wyposażenie odnowionej konsoli w slot dla kartridży. Ten umożliwia uruchomienie setek oryginalnych gier z Atari 2600 i 7800

Jaki + przecież to oryginalne Atari 2600

Smaczkiem też dla fanów samej konsoli jest jej wygląd. Ten jest niemal identyczny z oryginałem, choć zapewne zastosowano lepszy plastik niż w latach 80, łącznie z imitującą drewno wstawką na froncie. Nie zabrało również czterech klasycznych mechanicznych przełączników na przodzie, tak dobrze kojarzonych z oryginałem. Jedyne różnice znajdziemy na tylnym panelu, poza klasycznymi portami dla joysticków, znajdziemy tutaj również gniazdo USB-C do zasilania konsoli oraz złącze HDMI do podłączenia telewizora.

Nie tylko konsola

Miłą niespodzianką od producenta sprzętu jest wypuszczenie wraz z nową konsolą odświeżonej rewizji kontrolerów do Atari 2600. Mowa tutaj o josticku CX-40+ oraz paletkowym kontrolerze CX-30+. Te zostały odtworzone w tym samym rozmiarze i układzie co oryginalne sprzedawane w latach 80 i podłączane są za pomocą klasycznego złącza DB9. Dzięki temu są kompatybilne z nawet oryginalnymi konsolami.

W sprzedaży zatem nie zobaczymy tylko samej konsoli wyposażonej w jeden joystick i kartridż z 10 grami. Poza tym na półki sklepowe trafią reedycje kultowych gier czy wspomniane już osobne kontrolery.

Przedsprzedaż 

Konsola Atari 2600+ jest już dostępne w przedsprzedaży w polskich sklepach w cenie 529 zł.  Na pozostałe akcesoria musimy poczekać do premiery, która nastąpi 17 listopada 2023 roku. 

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Jest to rodzaj linków reklamowych umieszczanych w tekście, zapewniających nam ułamek prowizji od sklepów i porównywarek cen. Linki tego typu nie mają wpływu na nasze opinie.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version