reklama

Zastanawialiście się kiedyś, jak zmieścić stację roboczą lub potężny zestaw deweloperski w obudowie, która nie zajmuje połowy biurka? ASUS zdaje się mieć odpowiedź. Firma zaprezentowała właśnie model Prime AP303, kompaktową obudowę Mid-Tower ATX , która w zaskakująco małej objętości 44 litrów, kryje przestrzeń godną znacznie większych konstrukcji. To sprzęt, który łączy estetykę z czystą funkcjonalnością, celując w profesjonalistów i entuzjastów ceniących mądrze zaprojektowaną przestrzeń.

Żyjemy w czasach, gdy podzespoły, zwłaszcza karty graficzne, puchną w oczach. ASUS podszedł do tego problemu bardzo pragmatycznie. Prime AP303, mimo swoich kompaktowych wymiarów, oferuje przemyślaną konstrukcję, która jest gotowa na przyjęcie prawdziwych gigantów.

Potęga w kompaktowej formie

Kluczem jest tu inteligentne zarządzanie przestrzenią. Wewnątrz AP303 zmieścimy standardowe zasilacze ATX o długości do 180 mm oraz, co najważniejsze, karty graficzne osiągające nawet 360 mm długości.

reklama

Tu jednak pojawia się najciekawszy detal inżynieryjny. ASUS wie, że dzisiejsze (i przyszłe) karty graficzne są nie tylko długie, ale i absurdalnie ciężkie. Dlatego Prime AP303 wyposażono we wzmocniony, zintegrowany wspornik dla GPU. Producent zapewnia, że uchwyt został zaprojektowany z myślą o utrzymaniu ciężaru modeli z nadchodzącej serii NVIDIA GeForce RTX 50 (o długościach 310-360 mm), w tym nawet tak potężnych konstrukcji, jak ROG Astral GeForce RTX 5090. To gwarancja, że kosztowny sprzęt pozostanie stabilny, a slot PCIe na płycie głównej nie ulegnie uszkodzeniu.

Na uwagę zasługuje też wysokiej jakości wewnętrzny przewód zasilający z certyfikatem UL, dostarczający do 15 amperów. Zapewnia on stabilne i niezawodne zasilanie dla komponentów, co jest kluczowe w profesjonalnych zastosowaniach.

Chłodzenie bez kompromisów

Mocne podzespoły generują ogromne ilości ciepła. Inżynierowie ASUS zadbali, aby 44 litry pojemności nie stały się piekarnikiem. Obudowa pozwala na montaż chłodnicy o długości do 360 mm i grubości do 60 mm. To otwiera drogę do zaawansowanych systemów chłodzenia cieczą (AIO lub custom loop), niezbędnych do okiełznania flagowych procesorów.

Jeśli wolicie chłodzenie powietrzem, do dyspozycji jest aż siedem punktów montażowych na wentylatory. Cała konstrukcja opiera się na metalowej siatce typu „quasi-filter”. Ta gęsta, kwadratowa perforacja nie tylko wygląda nowocześnie, ale przede wszystkim maksymalizuje przepływ powietrza , zapewniając stały dostęp do chłodzenia.

Przemyślana w każdym detalu

ASUS Prime AP303 to także ukłon w stronę samych budowniczych. Za tacką płyty głównej przewidziano aż 34 mm przestrzeni na okablowanie, co w kompaktowej obudowie jest na wagę złota i pozwala na zachowanie nienagannej estetyki oraz przepływu powietrza.

Użytkownicy mogą też wybrać wersję, która bardziej pasuje do ich stanowiska pracy. Dostępny będzie wariant z panelem bocznym ze szkła hartowanego (idealny do ekspozycji komponentów) oraz wersja z pełną metalową siatką (dla maksymalistów przepływu powietrza). Co ważne, oba panele mają system beznarzędziowy, co ułatwia szybki dostęp i modyfikacje.

Całość dostępna będzie w dwóch klasycznych kolorach, czarnym i białym, a wewnętrzne okablowanie dopasowano kolorystycznie do obudowy. Na przednim panelu znajdziemy nowoczesny zestaw portów, w tym szybki port USB Type-C 20 Gb/s , dwa porty USB Type-A oraz złącza audio.

ASUS Prime AP303 ma trafić do sprzedaży już w listopadzie, a jego sugerowana cena to około 420 PLN. W tej cenie otrzymujemy kawał solidnej, przemyślanej inżynierii, która udowadnia, że kompaktowe nie musi oznaczać kompromisowe.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version