reklama

Czy jesteś gotowy na procesor, który kompletnie zmieni zasady gry? Najnowsze plotki z Cupertino mówią, że Apple pracuje nad chipsetem, który wyznaczy nowe standardy wydajności. Według nieoficjalnych informacji, Apple pracuje nad nowym czipem, który może mieć aż sześć razy więcej rdzeni CPU i GPU niż obecny M3 Ultra! Brzmi jak science fiction prawda?

M3 Ultra – już teraz król wydajności

Dla przypomnienia, M3 Ultra to obecnie najszybszy chip SOC Apple, wyposażony w 32-rdzeniowy procesor (24 rdzenie wydajnościowe i 8 efektywnościowych) oraz 80-rdzeniowy układ graficzny GPU. Dzięki temu oferuje nawet 2,6 razy większą wydajność GPU niż M1 Ultra i 1,5 razy większą niż M2 Ultra.

Do tego dochodzi potężny 32-rdzeniowy Neural Engine, który odpowiada za wsparcie w zadaniach wykorzystujących AI i uczeniu maszynowym. Układ obsługuje do 512 GB zunifikowanej pamięci RAM i zapewnia przepustowość pamięci na poziomie 800 GB/s, czy zapewnia wsparcie Thunderbolt 5 z dwukrotnie większą przepustowością. M3 Ultra to prawdziwa bestia dla twórców treści, programistów AI i profesjonalistów 3D. Wystarczy wspomnieć, że w testach Cinebench 2024 M3 Ultra pokonuje konkurencję, wyprzedzając Ryzena 9 9950X o 25% i Core Ultra 9 285K o około 30%.

reklama

Co przyniesie nowy chip?

Według najnowszych doniesień, Apple nie zamierza spocząć na laurach. Już w przygotowaniu są kolejne generacje układów – M5, M6 i M7, a do tego tajemniczy projekt o kodowej nazwie „Sorta”. Co ciekawe, ten „Sorta” ma być chipsetem, który może mieć nawet sześciokrotnie więcej rdzeni CPU i GPU niż M3 Ultra. 

Oznaczałoby to aż 192 rdzenie CPU i 480 rdzeni GPU. Taka specyfikacja sugeruje, że Apple planuje stworzyć czip o niespotykanej dotąd mocy obliczeniowej, który mógłby znaleźć zastosowanie w najbardziej wymagających zadaniach, takich jak zaawansowane obliczenia AI, renderowanie 3D czy analiza dużych zbiorów danych. Apple planuje też utrzymać znakomitą efektywność energetyczną, co jest znakiem rozpoznawczym ich architektury ARM.

Pamiętajcie, Apple nie targetuje nowego układu dla przeciętnego użytkownika. Ten chipset to broń przeciw takim rozwiązaniom NVIDIA Grace Hopper i Intelom Xeon. Chodzi zatem o rynek profesjonalny, jak studia filmowe, ośrodki badawcze czy start-upy AI. Dla nich liczy się czas realizacji zadań, ponieważ finalnie oszczędza to pieniądze.

Kiedy premiera?

Na razie brak oficjalnych informacji na temat daty premiery nowego czipa. Jednak biorąc pod uwagę tempo rozwoju technologii Apple, możemy spodziewać się dalszych informacji w najbliższych miesiącach. Jeśli plotki się potwierdzą, nowy chip może zrewolucjonizować rynek komputerów stacjonarnych, oferując niespotykaną dotąd wydajność.

Premiera M5 jest spodziewana jeszcze w tym roku, a kolejne generacje w tym „potężny SOC Sorta” mogą pojawić się dopiero w przyszłości, w ciągu kilku najbliższych lat. Apple wyraźnie chce trzymać się na szczycie i wyprzedzać konkurencję, która coraz śmielej wchodzi na rynki dla profesjonalistów z kórym firma była od lat kojarzona. Przy okazji gigant Cupertino, będzie chciał zaznaczyć również swoją obecność w szeroko pojętej branży AI.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version