reklama

Program Predator Sense, przeznaczonego dla gamingowych laptopów serii Predator Helios od Acera, otrzymała właśnie ważną aktualizację. Dzięki niej możemy zyskać dodatkową moc, która wcześniej była niedostępna.

Debiutującym na początku roku laptopom z serii Predator Helios (PH16-71 i PH18-71), raczej nie można było zarzucić braku mocy. Jednostki te zostały przecież wyposażone, jak przystało gamingowe konstrukcje, w najnowsze procesory od Intela 13 generacji. W topowej konfiguracji, do naszej dyspozycji mieliśmy zatem aż 24 rdzenie obsługujące łącznie nawet 32 wątki. Acer postawił również na mocny układ graficzny od Nvidii – RTX 4080, którego maksymalny pobór mocy może wynieść nawet 165 Watów. Jednak i najmocniejszy sprzęt nie będzie dział prawidłowo bez odpowiedniej kontroli ze strony oprogramowania. Oczywiście mowa tutaj o znamy przez wszystkich użytkowników gamingowych laptopów Acera oprogramowaniu Predator Sense. To otrzymało właśnie nową wersję, która uwalnia dodatkową moc z gamingowych laptopów Predator Helios.

Predator Sense – wszystko na wyciągniecie ręki

Dzięki aplikacji Predator Sense użytkownicy otrzymują pełną kontrolę nad posiadanym sprzętem. Po włączeniu tej aplikacji możemy nie tylko optymalizować ustawienia pracy komputera, dopasowane do naszych potrzeb, dodatkowo zyskujemy opcję śledzenia parametrów pracy laptopa. Jednym programem sprawdzimy temperaturę procesora, karty graficznej  czy dysku twardego. Nie musimy instalować dodatkowego oprogramowania i możemy być pewni wszystkie odczyty będą zawsze prawidłowe. W celu uniknięcia przegrzania i uzyskania wyższej wydajności sami decydujemy czy chcemy by chłodzenie pracowało ciut głośniej, czy jednak zależy nam na ciszy, kosztem prędkości.

reklama

Jak przystało na konstrukcje gamingowe również w nowych laptopach z serii Predator Helios nie zabrakło wielokolorowego podświetlenia RGB. Nim również sterujemy z poziomu programu Predator Sense. Możemy tworzyć unikalne efekty, czy własne layouty idealnie dopasowane do gry,  przy której lubimy spędzać wolny czas, czy np. do programu podświetlając przydane klawisze skrótów. Nie zapomniano również o funkcji tworzenia przydanych makr.

Więcej mocy i to za darmo!

Do dyspozycji użytkownika dodane zostały trzy domyślne tryby pracy, a przełączanie pomiędzy nimi jest banalnie proste. Możemy tego dokonać z poziomu aplikacji, bądź też skorzystać z dedykowanego przycisku “Mode” umieszczonego obok klawisza NUM LOCK. Jakie mamy opcje do wyboru?

Pierwszym jest tak zwany tryb pracy zrównoważony. Ma on zapewnić swoisty balans pomiędzy pracą układu chłodzenia, a mocą naszego laptopa. Mimo wszystko wciąż powinien zapewnić odpowiednią wydajność czy to w grach, czy profesjonalnych programach. Można go traktować jako punkt odniesienia.

W trybie Performance, możemy spodziewać już wzrostu wydajności naszej jednostki. Według danych udostępnionych przez Acera, samo przełączanie laptopa na “tryb wydajność” zapewnia użytkownikowi nawet 7% wyższa wydajność. Wszystkie testy zostały wykonane za pomocą programu Cinebench R23, który to słynie z wysokiego obciążenie wszystkich dostępnych procesorów logicznych dostępnych w komputerze. Używasz laptopa do pracy i renderujesz na nim projekty? Wyobraź sobie, że robisz to, kilka minut szybciej każdego dnia.

Jednak na tym Acer nie poprzestał. W nasze ręce trafił bowiem jeszcze tryb turbo. Ten dedykowany jest zapalonym graczom czy profesjonalistom. Różnica w wydajności w stosunku to trybu balans jest kolosalna. Mówimy tu aż o 23% lepszym rezultacie. Raczej pewne jest, że producent zdecydował się na podniesienie limitów mocy procesora, jednak uzyskanie tak wysokiego wyniku dalej imponuje. Przede wszystkim, pokazuje w jak wydajny system chłodzenia musiały zostać wyposażone laptopy Helios Predator, że są w stanie poradzić sobie z taką mocą.

Laptopy Predator Helios 16 (PH16-71) oraz Predator Helios 18 (PH18-71) są już dostępne w sprzedaży Polsce. Pamiętajcie tylko o aktualizacji oprogramowania Predator Sense do najnowszej wersji, by móc cieszyć się dodatkową, darmową mocą.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version